Mimo ustalenia, przyczyny śmierci żołnierza 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, służącego w dywizjonie stacjonującym w Jarosławiu na poligonie w Nowej Dębie rzeszowska prokuratura nadal prowadzi postępowanie w tej sprawie.
Do zdarzenia doszło 23 listopada ubiegłego roku. 27-letni żołnierz uczestniczący ze swym dywizjonem w manewrach „Lampart 18” źle się poczuł. Jak informował wówczas[paywall] rzecznik 21 Brygady Strzelców Podhalańskich Romuald Kurzawa, na miejsce została wezwana karetka, jednak mimo akcji reanimacyjnej życia żołnierza nie udało się uratować.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa, która między innymi zleciła sekcję zwłok.
– Dotychczasowe ustalenia wykluczają działania osób trzecich w spowodowaniu śmierci żołnierza – informuje Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Wyniki sekcji wskazują na zgon z przyczyn naturalnych – uzupełnia. Mimo tych ustaleń postępowanie w sprawie pozostaje w toku, a prokuratura bada okoliczności śmierci żołnierza.
– Obecnie wykonywane są czynności pod kątem dotrzymania właściwego zabezpieczenia medycznego podczas szkolenia poligonowego oraz zdolności żołnierza do czynnej służby wojskowej – wyjaśnia A. Grabowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze