61-letni obywatel Ukrainy, który na przejściu granicznym w Korczowej oczekiwał na wjazd do Polski, w swoim bagażu miał nie tylko typowe jak na podróżnego rzeczy. Jak tłumaczył, przedmiot, który zwrócił szczególną uwagę funkcjonariuszy miał być prezentem dla siostry. Mowa o torbie wykonanej ze skóry krokodyla amerykańskiego.
Wielu podróżnych wciąż zapomina, że na przewóz gatunków zagrożonych wyginięciem, a także wykonanych z nich wyrobów konieczne jest zezwolenie. Inaczej, narusza się przepisy ustawy o ochronie przyrody, jak zrobił to 61-letni obywatel Ukrainy.
Ograniczenia w przewozie przez granicę Unii Europejskiej roślin i zwierząt objętych ochroną są potrzebne chociażby dla ochrony przed ich całkowitym wyginięciem.
Dalsze postępowanie w sprawie oryginalnej torby prowadzi Podkarpacki Urząd Celno-Skarbowy w Przemyślu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze