Reklama

Dowiedz się, czy i kiedy popełniasz przestępstwo w sieci

14/08/2015 14:03

Nie jesteśmy anonimowi w sieci. Jesteśmy natomiast skorzy do korzystania choćby z serwisu „Chomikuj.pl”. Zastanówmy się, czy nie naruszamy praw autorskich poprzez ściąganie lub przekazywanie w sieci utworów muzycznych, e-booków, programów komputerowych. Nieznajomość prawa autorskiego, odnoszącego się do zasobów cyfrowych bądź ignorancja działają na naszą niekorzyść, czynią nas przestępcami i mogą znacznie uszczuplić zawartość portfela.

Programy, które służą do pobierania utworów muzycznych, filmów są skonstruowane w taki sposób, iż pozyskując treści, jednocześnie wyrażamy zgodę na ich rozpowszechnianie. Nie musimy wykonywać żadnych operacji udostępniania danych, czyni to za nas zainstalowany program.

Jak to możliwe?

– System P2P (peer-to-peer) z definicji jest systemem wymiany plików, czyli komputer, który pobiera pliki za pomocą programów P2P, równocześnie rozpowszechnia pobrane dane i działa jako klient, serwer. W ten sposób właściciel PC udostępnia część lub większość danych innym klientom i jeśli materiały cyfrowe są nielegalne – pornograficzne albo chronione prawami autorskimi, jak choćby muzyka czy filmy, dochodzi do łamania prawa z tytułu nielegalnego obrotu materiałami cyfrowymi – wyjaśnia informatyk z przemyskiej firmy Komputronik Kamil Twardowicz.

Reklama

Kancelarie „podsłuchują” w sieci

Do wykrywania naruszeń w sieci P2P wykorzystuje się nowoczesne technologie. Czyni to policja w celu ujawnienia cyberprzestępczości, ale i kancelarie adwokacie. Te ostatnie jako podmioty uprawnione do reprezentowania firm fonograficznych typu Sony Pictures. Drogi program służący do przeszukiwania sieci pod kątem naruszania praw autorskich zakupiła m.in. jedna z olsztyńskich kancelarii. Ta lub inna kancelaria namierza „pirata” po adresie IP komputera za pośrednictwem właściwej prokuratury, wystosowuje pismo precyzujące, jakie treści i w jakim czasie udostępnił, informuje o narażeniu na straty finansowe określonej wytwórni, producenta oraz występuje z wnioskiem o zadośćuczynienie (w wysokości minimum 500 zł). Mamy w tym przypadku do czynienia z przestępstwem z tytułu naruszenia Ustawy z dn. 4 lutego 1994 r. o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Internauta płaci –firma nie wystosowuje wniosku o ściganie, w przeciwnym wypadku zgłasza sprawę do prokuratury, ta z kolei do odpowiedniej jednostki policji. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

Oszuści nie próżnują

W powyżej opisanych przypadkach wszystko odbywa się w majestacie prawa. – Jednakże na przełomie 2014 i 2015 roku do Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu wpłynęło 10 zawiadomień dotyczących wniosków o odszkodowanie z tytułu ściągania z sieci treści pornograficznych. Do mieszkańców miasta i powiatu przemyskiego wystosowała je firma nieposiadająca umocowań do tego rodzaju czynności prawnych. Była to głośna, ogólnopolska sprawa i ewidentna próba oszustwa – przyznaje podkom. Bogusława Sebastianka.

Zadbajmy o bezpieczeństwo w sieci

Jak uchronić dzieci przed tego typu zagrożeniami? Istnieją programy do kontroli rodzicielskiej, przy których pomocy możemy monitorować czas używania PC, połączenia internetowego, blokowania określonych stron.

Reklama

Sami, instalując oprogramowanie, czytajmy regulamin „krok po kroku”, nie akceptujmy niczego „w ciemno”.


Aleksandra Białoń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Beatka - niezalogowany 2016-02-26 13:38:26

    czy ma ktoś kontakt do tego Pana?pzdr Beata

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości