Do dramatycznego, ale na całe szczęście nie tragicznego, zdarzenia doszło na ulicy 3 Maja w Przemyślu. Rankiem, 22 czerwca br., z nieustalonych na razie przyczyn młoda, 34-letnia kobieta wbiegła w niedozwolonym miejscu pod koła samochodu.
Do zdarzenia doszło przed godziną 9. Z zupełnie niezrozumiałych przyczyn młoda kobieta, mieszkanka jednej z podprzemyskich miejscowości wbiegła na jezdnię, tuż przed nadjeżdżającym od strony placu Konstytucji 3 Maja. Nie było szans na uniknięcie uderzenia.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że kierujący Toyotą próbował uniknąć uderzenia w pieszą i zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się z Dacią. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi. Policjanci wyjaśniają okoliczności jej potrącenia
Reklama
– powiedziała oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu mł. asp. Karolina Kowalik.
Kobieta z licznymi urazami, przytomna, trafiła na SOR Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu. Jak się udało nam dowiedzieć, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
To zdarzenia po raz n-ty pokazuje, że przechodząc przez ulicę, trzeba maksymalnie uważać. Decydując się na przejście w miejscach niedozwolonych, trzeba mieć absolutną pewność, że nie nadjeżdża żaden pojazd! Zresztą, podobnie jak wchodząc na „pasy” na przejściach dla pieszych, bo kierowcy nie raz, nie dwa nie dostosowują się do przepisów, że przed przejściem – widząc przechodnia – należy się zatrzymać. Ale by być sprawiedliwym, także niektórzy piesi uważają, że na „pasach” są panami sytuacji i zasady ostrożności ich nie obowiązują.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze