W aktualnym wydaniu „Życia Podkarpackiego” szczególnej uwadze polecam teksty poświęcone naszemu tygodnikowi.
Pierwszy to podróż w krainę dzieciństwa, pod tytułem: „Dzieci oddają miłość podwójnie”. Pani dyrektor Przedszkola nr 14 im. Czytelników Życia Przemyskiego w Przemyślu Beata Nehrebecka przywołuje czasy, gdy 35 lat temu przedszkole powstawało aż po teraźniejszość. W tej podróży odnajdą się liczni wychowankowie, ich rodzice, pedagodzy. Co ciekawe, przedszkole ufundowali w całości mieszkańcy.
– Przedszkole powstało w całości ze społecznych środków przekazanych przez zakłady pracy, instytucje, filatelistów i właśnie czytelników „Życie Przemyskiego”. Zostało oddane do użytku dokładnie w Dniu Matki, w 1986 roku. Pierwszą dyrektor naszego przedszkola była pani Aniela Skowronek, która swoją funkcję sprawowała do 1991 roku – rozpoczyna wspomnienia dyrektor B. Nehrebecka.
Najbardziej wśród społecznych fundatorów intrygują właśnie Czytelnicy „Życia Przemyskiego” i filateliści. Z dzieciństwa pamiętam bardzo prężnie działające stowarzyszenia filatelistyczne. Może warto kiedyś o tym napisać? Inicjatywa musiała się cieszyć ogromnym zainteresowaniem, a hojność Czytelników była spora, bo w mieście nad Sanem funkcjonują dwa przedszkola im. Czytelników Życia Przemyskiego.
Drugi tekst, po którym serce się raduje, to sylwetka pani Adeli z Gruszowej w gminie Fredropol. Pani Adela co środę od wielu lat czyta „Życie Podkarpackie”. Nie wyobraża sobie środy bez lektury tekstów ulubionych autorów i ulubionych rubryk. Ten tekst przywraca wiarę w sens dziennikarstwa pisanego. Gorąco polecam lekturę artykułu: Od zawsze czytam „Życie”.
Teraz trochę nachalnej reklamy. Kultowy sklep obuwniczy na przemyskich podcieniach zakończył działalność. O jego właścicielu Bolesławie Ekiercie, jednym z twórców sukcesów przemyskich zapasów, pisaliśmy wielokrotnie. Pan Bolesław przez kilka ostatnich lat starał się utrzymać sklep, by dotrwał do 60. rocznicy powstania. Prosił o pomoc najwyższe instancje. Instancje nie pomogły. Swoje dołożył rok pandemiczny. Nie udało się. Ale z maty pan Bolesław zszedł niepokonany. Przeniósł biznes na Sportową. Tyle w temacie nachalnej reklamy.
Ciekawą lektura będzie dla państwa tekst: „Posłom się nie przelewa”. Pod tym intrygującym tytułem kryje się artykuł o zarobkach naszych parlamentarzystów za rok 2020. Zeznania majątkowe osób pełniących publiczne funkcje nie tylko zaspakajają naszą obywatelską ciekawość, ale pokazują trendy gospodarcze. Kto jak kto, ale parlamentarzyści najlepiej wiedzą, co w trawie piszczy. Nawet z pobieżnej analizy wynika na przykład: czy opłaca się oszczędzać? Jak już, to w jakiej walucie? Czy raczej warto inwestować i w co inwestować? Oczywiście jeżeli w ogóle mamy co zaoszczędzić? Ale to już zupełnie inna kwestia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pan Bolesław to jest sprawcą raczej sukcesów przemyskich ciężarów w klubie Polonia. Owszem w młodości trenował zapasy ale na poważnie zajął się ciężarami i z tą dyscypliną związany był przez wiele lat. Zapasami zaś zajął się jego kolega z sekcji zapasów śp. Tadeusz Śnieżek w nieodległej Żurawicy. Ale to już inna historia...
A very good website, worth watching, collecting and enjoying.<a href=https://www.australiaescortspage.com>call girls near me</a>
Pan Bolesław to jest sprawcą raczej sukcesów przemyskich ciężarów w klubie Polonia. Owszem w młodości trenował zapasy ale na poważnie zajął się ciężarami i z tą dyscypliną związany był przez wiele lat. Zapasami zaś zajął się jego kolega z sekcji zapasów śp. Tadeusz Śnieżek w nieodległej Żurawicy. Ale to już inna historia...
A very good website, worth watching, collecting and enjoying.<a href=https://www.australiaescortspage.com>call girls near me</a>