Agnieszkę Wojdyłę, piastującą od początku lipca funkcję zastępcy burmistrza Pruchnika, spotykamy w pokoju budzącym wrażenie zderzenia dwóch światów. Trzy biurka, regały z teczkami dokumentów i pełno roślin. Gdyby nie zajęci pracą urzędnicy, można by sądzić, że trafiliśmy do małej oranżerii na poddaszu pruchnickiego magistratu. Rośliny są wszędzie i ciekawie komponują się z biurowym charakterem pomieszczenia.
Agnieszka Wojdyła dopiero wchodzi w obowiązki wiceburmistrza i jednocześnie jest naczelnikiem Wydziału Rozwoju, Planowania Przestrzennego, Inwestycji i Pozyskiwania Środków w gminie. Wydziałowi szefuje już kilka lat. Jako wiceburmistrz zastępuje szefa podczas jego nieobecności, pełni funkcje reprezentacyjne, pilnuje przetargów i umów z kontrahentami. W zakresie swoich kompetencji ma sporo spraw[paywall]. – To duży zaszczyt. Nie wiem, czy spełnię oczekiwania. Na razie oswajam się z nowymi obowiązkami – mówi wiceburmistrz, przyznając, że najtrudniej będzie wdrożyć się do typowo reprezentacyjnych zadań podczas uroczystości czy imprez. Widać, że pokazywanie się nie jest w naturze pani Agnieszki. Jest naczelnikiem i zastępcą burmistrza w pełnym zakresie. Jednak dodatek za funkcję ma tylko symboliczny. Wynosi jedną dziesiątą z przysługującego wiceburmistrzowi. Zawodowo odpowiada za poważne sprawy.
Prywatnie, jak mówi, jest pruchniczanką od urodzenia, która lubi czytać, zbierać grzyby i zajmować się domem. Niestety obowiązki zawodowe często odsuwają na boczny tor inne zainteresowania. Tym bardziej że zastępca burmistrza jest dodatkowo w radzie Lokalnej Grupy Działania, w Stowarzyszeniu Miłośników Ziemi Pruchnickiej, a nawet jako członek wspierający w OSP Pruchnik 1. A. Wojdyła mieszka razem z ojcem, siostrą oraz bratem i jego żoną. Towarzyszą im dwa psy i trzy koty. – Przed snem staram się coś poczytać. Teraz na zmianę „Resortowe dzieci” Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza oraz „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Lubię też kryminały. W weekendy chętnie wybieram się do lasu na grzyby. W tym roku niestety ich nie ma. Wydaje się, że będzie trudno uzbierać nawet na wigilię – uważa A. Wojdyła.
Poważna i zaszczytna funkcja zastępcy burmistrza. Naczelnik ważnego wydziału. Tak wygląda zawodowa część życia, które A. Wojdyła zaczęła 11 lat temu jako stażystka w gminie. Prywatnie jest osobą otoczoną bliskimi. Towarzyszą jej zwierzęta, pełno roślin i książki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pani Agnieszka jako poplecznik Wacława Szkoły obecnego burmistrza bedzie startowac w przyszłych wyborach. Nie może wygrać.Ludzie mają dość skorumpowanego od 20 lat (rzady Szkoły) urzędu z przewodniczącym F. na czele, ktòry obsadził swoja rodziną każde wyższe stanowisko w gminie.
Bez przesady. Niby kto będzie lepszy???? Ty ???
Pasuje zatrudnić tam normalnych ludzi którzy by w końcu coś robili dla rozwoju gminy Pruchnik.
Pani Agnieszka jako poplecznik Wacława Szkoły obecnego burmistrza bedzie startowac w przyszłych wyborach. Nie może wygrać.Ludzie mają dość skorumpowanego od 20 lat (rzady Szkoły) urzędu z przewodniczącym F. na czele, ktòry obsadził swoja rodziną każde wyższe stanowisko w gminie.
Bez przesady. Niby kto będzie lepszy???? Ty ???
Pasuje zatrudnić tam normalnych ludzi którzy by w końcu coś robili dla rozwoju gminy Pruchnik.