Czasem wystarczy ciepła chatka, by odmienić pieskie życie. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach Joanna Puchalska, która postanowiła zawalczyć o większy komfort psiaków, realizując projekt „Psie Chatki”. Pierwsza już pojawiła się na jego terenie. Posłuży między innymi psim seniorom.
Trwa dobra passa Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Orzechowcach. Pawilon dla psów, na jaki radnym Rady Miejskiej w Przemyślu udało się niedawno zabezpieczyć fundusze, to już sprawa przesądzona. Według założeń kierownik J. Puchalskiej będzie mógł pomieścić około 30 zwierzaków. Obiekt dedykowany będzie głównie psom starszym i chorym, a także szczeniakom oraz małym psom, jak również tym po zabiegach kastracji czy sterylizacji. Natomiast już teraz urzeczywistnia się inny projekt, który wpłynie na poprawę egzystencji czworonogów. Dzięki wieloletniej współpracy ze wspierającym orzechowiecką placówkę Stowarzyszeniem „Kudłate Serce”, możliwy okazał się zakup dużego mobilnego ogrzewanego domku, który będzie bezpiecznym schronieniem dla zwierząt. Co więcej, nie skończy się na jednej takiej chatce. Jak zapowiada kierownik schroniska, będzie ich więcej. A wszystko zaczęło się od pomysłu na projekt takiego właśnie mobilnego lokum. Podczas wcześniejszej, styczniowej rozmowy, jaką odbyliśmy z J. Puchalską, podzieliła się z nami informacją, że jest on już dyskutowany z wykonawcą i ma szansę na realizację. Dziś już można oglądać pierwsze efekty współpracy schroniska z „Kudłatym Sercem”.
Pierwszy domek dla czworonożnych lokatorów pojawił się w schronisku w ubiegłym tygodniu.
– Jego ustawienie nie było prostą sprawą. Każdy dźwig okazywał się za mały, ale udało się. Ten pierwszy domek jest sporych gabarytów. W zamyśle ma po części pełnić funkcję psiego szpitala, a częściowo geriatrii, czyli przestrzeni przeznaczonej dla psich seniorów. W środku wygospodarowanych zostanie 6 pokoików (boksów) dla psów plus korytarz oraz łazienka, w której będzie można czworonoga wykąpać. Będzie to miejsce ciepłe i przytulne – opisuje J. Puchalska.

Nie skończy się na jednym takim obiekcie. Następne domki będą już jednak mniejsze, bez łazienek, przeznaczone dla 3 – 4 psów.
– W tym momencie mamy zamówione kolejne dwa, mają powstać w okolicach czerwca, a następne może uda się dostawić w lipcu. Domki powstają z odpisu 1,5 procenta przekazywanego dla Stowarzyszenia „Kudłate Serce”, działającego na rzecz pomocy zwierzętom, więc musimy poczekać do momentu, kiedy wpłyną środki od darczyńców – wyjaśnia J. Puchalska. Jak mówi, zamysł jest taki, by...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 24% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze