Reklama

Dzierżawa części, a szlaban na cały parking POSiR

Od kilku tygodni niecodzienna sytuacja panuje przy wjeździe na parking Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Mickiewicza. Mimo że płatny parking obowiązuje na części terenu, opłata pobierana jest od wszystkich.

Przez wiele lat wjazd na parking pod halą POSiR był darmowy. Mógł wjechać i pozostawić swój samochód każdy, kto chciał i na tak długo, na ile potrzebował. Kilka tygodni temu dyrekcja ośrodka wydzierżawiła fragment (po prawej stronie wjazdu) prywatnej firmie. Mogła to zrobić, bo finanse tej miejskiej instytucji nie porywają. To jeden ze sposobów uzupełnienia braków w kasie. Opłata[paywall] za godzinę wynosi 2 zł. Problem w tym, że nie jest pobierana przy wjeździe na owy parking, a tuż przy bramie wjazdowej, gdzie ustawiony jest szlaban.

– Nawet jeśli ktoś chce wjechać na parking tuż pod halą, który jest bezpłatny, płacić musi. Nawet jeśli wjeżdża na kilkadziesiąt sekund, po to tylko, aby odwieźć swoje dziecko na trening. Przecież to jakiś absurd. Nigdzie czegoś takiego nie ma! Jak można pobierać opłatę za przekroczenie szlabanu. Jak można brać dwa złote za wjazd na teren, na którym nie obowiązują opłaty? – zastanawiają się zbulwersowani rodzice dzieci.

Reklama

Przed wejściem na halę sportową znajduje się darmowy parking na kilkanaście samochodów. Wokół hali także można parkować. Przez wiele lat tak było. Teraz jednak każdy musi wnieść opłatę za... bezpłatne parkowanie. Sportowi kibice także klną, na czym świat stoi... Wstęp na mecze koszykówki w ramach II ligi, rozgrywane przez zespół Hensfort Przemyśl, jest wolny. A mimo to pieniądze i tak muszą wysupłać. Za wjazd na teren.

Parkował, kto chciał

Jak poinformował pełniący obowiązki dyrektora POSiR-u Robert Kazimir, sytuacja wynikła z prostej przyczyny. Na parking wjeżdżał każdy, kto chciał i pozostawiał na nim auta tak długo, ile chciał.

– Niemal codziennie parking zastawiony był samochodami osób kompletnie niezwiązanych z ośrodkiem, niekorzystających z kompleksu. Obcych osób. To ludzie, którzy kupowali w pobliskim sklepie, którzy udawali się do różnych instytucji obok, pracownicy znajdującej się nieopodal Straży Granicznej. Chcieliśmy to uciąć. Wiele razy okazywało się, że jak była duża impreza na hali, jej uczestnicy nie mieli gdzie zaparkować – tłumaczy R. Kazimir.

– Doszliśmy do wniosku, sami nie mając zdolności technicznych ani finansowych do zorganizowania płatnego parkingu, by wynająć górną płytę, stawiając jednak szlaban tuż przy bramie wjazdowej. Po to, aby mieć kontrolę nad tym, kto wjeżdża na nasz teren. Nie ukrywam, że opłaty od osób korzystających z hali także były pobierane. Niemniej wszystkie grupy zostały uprzedzone o tym fakcie. Więc nie jest tak, że ktoś może być tym zdziwiony. Większość z nich otrzymała specjalne karty wjazdowe – dodał.

R. Kazimir zapewnił, że niebawem zostanie jednak zmieniony system dowożenia dzieci i młodzieży na zajęcia sportowe. – Wiem, że to jest największy problem. Ale prawdę powiedziawszy do takich sytuacji dochodzi na przykład w Rzeszowie. Ktoś, kto w wakacje pojechał tam na odkryty basen, musiał zapłacić za parking, a przecież to miejski kompleks. Nikt z tego powodu rabanu nie robił. Mimo wszystko niebawem te uciążliwości postaramy się zmienić lub zminimalizować. Niebawem nie będzie z tym problemów – stwierdził.
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Snowid - niezalogowany 2018-10-18 05:00:16

    Ktoś z kimś zawarł umowę, jej zapisy brzmiął : .........  . Więc?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    MK - niezalogowany 2018-10-18 13:36:56

    Stary numer cwaniaczków robiących płatne parkingi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama