Wydawać by się mogło, że pies, będący „krzyżówką” pitbulla z amstafem, w przypadku konfrontacji z dzikim zwierzęciem nie powinien dać sobie zrobić krzywdy. Ale nie w sytuacji, gdy agresorem jest szarżujący dzik. Ten zaatakował znienacka 23 marca br. i bardzo poturbował czworonoga.
Jedna z mieszkanek Tarnawiec z gminie Krasiczyn wybrała się ze swoim chłopakiem i psem na spacer. Było ok. g. 16, gdy szli polem obok Sanu, za popularnym w tej miejscowości „kurnikiem”[paywall].
– Pies był cały czas obok mnie, gdy nagle usłyszałam szczekanie. Rozejrzałam się, na co tak donośnie szczeka i zobaczyłam dzika zmierzającego w naszą stronę. Wyskoczył z jakiś zarośli. Reakcja była naturalna: zaczęliśmy uciekać. Pociągnęłam także mojego psa Maćka. Miał smycz, ale mi się wyrwał – opowiada.
– Dzik go zaatakował. Był bardzo agresywny. Podrzucił go w powietrzu. Raz, potem drugi. Potem zrobił to jeszcze kilka razy. Maciek nie miał szans, aby się obronić, mimo że to duża rasa. Dzik cały czas go ranił, uciekł dopiero wtedy, gdy zaczęłam bardzo głośno krzyczeć z chłopakiem. Podbiegliśmy bliżej i zaczęliśmy wymachiwać gałęzią. Pojechaliśmy do domu, gdzie opatrzyłam psu rany. Myślałam, że są niegroźne, ale okazało się, że ma w pysku dziurę, bardzo krwawił. Również na łapie miał ranę po wbitym pod skórę kle, na około 10 centymetrów. Sołtys Tarnawiec Piotr Kunik kontaktował się w tej sprawie z kołem łowieckim. Tam stwierdzili, że to mogła być prośna locha. Powiem szczerze, gdyby nie było ze mną mojego psa, dzik zaatakowałby mnie i chłopaka. Pies nas obronił – dodała.
To niebezpieczne zdarzenie powinno być przestrogą dla wszystkich, którzy spacerują w tamtym rejonie. Cytowana mieszkanka Tarnawiec mówi, że to teren uczęszczany ze względu na bliskość Sanu. Najwięcej ludzi jest tam wówczas, gdy jest ciepło. Jest duża plaża. Na razie wygrzewać się w promieniach słońca jeszcze nie można, ale koniecznie trzeba uważać na grasującego dzika.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A co dziwicie się, że takie zdarzenia mają miejsce ?!? Wycinają coraz większe połacie lasów i te wszystkie biedne zwierzęta są coraz bardziej wqrwione i zdesperowane, bo nie mają się już gdzie podziać.
Po za tym jeszcze taka sprawa, otóż jeśli jakieś zwierzę zaatakuje inne zwierzę i go zrani czy też zabije (włącznie z człowiekiem!) nie będzie za to odpowiadać. Natomiast człowiek, jeśli będzie niepotrzebnie zabijał zwierzęta (na polach, w rzeźniach czy w lasach etc.) będzie musiał ponieść konsekwencje swoich czynów. Takie są prawa Natury, prawa karmy.
A ja myslałem że mają tak dobre warunki i ochronę że rozmnażają się na potęgę .
Nie ładnie kasować komentarze dot. aktualnie \"rządzących\" towarzyszy partyjnych z prezesem wszystkich prezesów na czele. Wiem, że prawda boli. Ale, żeby \"cenzurować\" wypowiedzi w tonie łagodnym i humorystycznym!!!!!!! Widać, nie wyzbyto się oportunistycznych zachowań \" organów prasowych\", reagujących \"odpowiednio\", w zależności od koniunktury historycznej i czasowej. [Wyjaśniam: komentarze niezgodne z regulaminem forum są ukrywane]
A co dziwicie się, że takie zdarzenia mają miejsce ?!? Wycinają coraz większe połacie lasów i te wszystkie biedne zwierzęta są coraz bardziej wqrwione i zdesperowane, bo nie mają się już gdzie podziać.
Po za tym jeszcze taka sprawa, otóż jeśli jakieś zwierzę zaatakuje inne zwierzę i go zrani czy też zabije (włącznie z człowiekiem!) nie będzie za to odpowiadać. Natomiast człowiek, jeśli będzie niepotrzebnie zabijał zwierzęta (na polach, w rzeźniach czy w lasach etc.) będzie musiał ponieść konsekwencje swoich czynów. Takie są prawa Natury, prawa karmy.
Jeszcze ich nie odstrzelili ?