Tak jest! Beniaminek 1 Polskiej Ligi Futsalu zameldował się w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce! Awansował do FOGO Ekstraklasy w kapitalnym stylu, nie pozostawiając żadnych złudzeń rywalom. Kropkę nad „i” postawił w Siemianowicach Śląskich. Zapisał złotymi zgłoskami kolejną piękną kartę w historii przemyskiego sportu. Gratulujemy!
Tuż po awansie do 1 Polskiej Ligi Futsalu prezes klubu, główny sponsor zespołu, Mariusz Franków był przeszczęśliwy, ale jednocześnie nieco zatroskany. Bo pewnie się zastanawiał, co teraz będzie…? Podjął ze sztabem trenerskim i zawodnikami rękawicę. Na początku jechali na euforii awansu. Wygrali jeden, potem drugi mecz. Zdarza się beniaminkowi… Prawdopodobnie rywale – cwani, doświadczeni i ograni na zapleczu ekstraklasy – przymykali oko, czekając aż entuzjazm minie i żółtodziób ze wschodnich rubieży Polski zostanie postawiony do pionu.
Tyle, że w tym nie było absolutnie żadnego przypadku! To beniaminek stawiał do pionu kolejno niemal wszystkich przeciwników. To beniaminek z Podkarpacia grał piękny dla oka, efektowny, pełen fantastycznych, przemyślanych akcji, wielu bramek, fustal. To cwani, doświadczeni i ograni na zapleczu ekstraklasy rywale w pewnym momencie obcięli się, że żarty się skończyły. Eurobus wcale jednak nie żartował. Parł do przodu jak taran, zmiatał kolejnych przeciwników niczym tornado. Roztrzaskał drzwi z napisem „fotel lidera” razem z futryną. I nie odpuścił.
Trener Robert Kurosz doskonale wiedział, że kiedyś przyjdzie kryzys. Jest zbyt doświadczonym graczem w tej dyscyplinie sportu, aby nie zachować spokoju. Kryzys przyszedł. Apogeum na domowy mecz z GKS Futsal Tychy, przegrany zdecydowanie, co równało się z opuszczeniem 1. miejsca w tabeli na rzecz Sośnicy Gliwice. Kryzys został jednak szybko opanowany, Sośnica – po kapitalnym spotkaniu w hali POSiR – rozbita i o wszystkim (czyli awansie do FOGO Ekstraklasy) miał zdecydować ostatni mecz w sezonie.
Eurobus nie pozostawił kompletnie żadnych złudzeń, kto jest najlepszy w tym sezonie. Mimo że zespół FC 2016 Siemianowice Śląskie obiecywał… kolegom zza miedzy, czyli Sośnicy Gliwice walkę i sprawienie prezentu. Nie mieli żadnych szans. Jeśli jeszcze w I połowie, w której grali bardzo brutalnie, bezpardonowo, by nie rzec chamsko, byli w stanie narzucić pewną presję na przemyślan, tak w II odsłonie zostali rozgromieni. W niecałe cztery minuty beniaminek z Podkarpacia wybił im z głowy fustal i chęć „śląskiej” pomocy. Nie ma indywidualnych bohaterów tego triumfu. Jest zespół i to przez duże „Z”. Owszem, to co wyprawiał Mateusz Wanat, który znowu ustrzelił hat-tricka, to co wyprawiał w bramce Roman Kołtok czy poruszający się jak cień, zabójczo niebezpieczny po bramką Kamil Bała, zasługuje na wielkie brawa i szacunek, ale wygrał zespół.
Tuż po awansie do FOGO Ekstraklasy prezes klubu Mariusz Franków jest przeszczęśliwy, ale jednocześnie zapewne nieco zatroskany. Bo pewnie się zastanawia, co teraz będzie…? Przecież podejmiecie rękawicę! Wspólnie, ze sztabem szkoleniowym i tą kapitalną ekipą, która warta jest wszystkich pieniędzy. Dołączyliście do koszykówki, piłki ręcznej i badmintona, czyli dyscyplin, w których Przemyśl miał swoich przedstawicieli w najwyższej klasie rozgrywkowej.
FC 2016 Siemianowice Śląskie – Eurobus Przemyśl 2:7 (1:1)
Bramki: 0:1 Bała 3:40 min, 1:1 Włodarek 10:09 min, 1:2 Wanat 26:36 min, 1:3 Wanat 27:00 min, 1:4 Bała 28:28 min, 1:5 Kołtok 30:19 min, 2:5 Sachański 36:13 min, 2:6 Wanat 38:18 min, 2:7 Bała 39:36 min.
FC 2016 Siemianowice Śl.: Puzio – Kmiecik, Włodarek, Wojtyna, Gładczak oraz Wolny (b), Sachański, Drzyzga, Kravets, Hiszpański, Węgrzyn.
Eurobus: Kuźma – Zanko, Rudnicki, Pawlak, Wanat oraz Koltok (b), Wielgosz, Bała, Valihura, Chrupcała, Londono Silva, E. Kiełbasa, Syczewskyj, Demski.
Sędziowali: Łukasz Szymczyk i Rafał Ziach (obaj z Katowic). Widzów: 100.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze