To wydawało się niemożliwe, a jednak! Po dwóch latach tułania się po I-ligowych (trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce) parkietach kobieca piłka ręczna na najwyższym poziomie może wrócić do Jarosławia! Jest wielce prawdopodobne, że władze Orlen Superligi Piłki Ręcznej Kobiet mogą przyznać zespołowi JKS Sanu Jarosław „dzikiej karty”. Procedury niebawem się rozpoczną.
Dwa lata temu w jarosławskim ratuszu odbyło się – co tu dużo mówić – bardzo emocjonalne spotkanie pomiędzy władzami miasta, klubu i kibicami ówczesnego Eurobud JKS-u. Zespół, który sportowo zapewnił sobie występy w superlidze piłki ręcznej kobiet na następny sezon, stanął nad przepaścią, bo miał problemy finansowe. Groziło mu niezgłoszenie się do rozgrywek. I, niestety, tak się stało. Licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce przejęła Sośnica Gliwice. Na Śląsk przeniosły się niemal wszystkie zawodniczki, które występowały w drużynie oraz trener Michał Kubisztal. Jednak wówczas z ust burmistrza Jarosławia Marcina Nazarewicza padła deklaracja, że zrobi wszystko, aby kobiecy handball na najwyższym poziomie do Jarosławia wrócił... Jak zapowiedział, tak uczynił!
Bo to właśnie dzięki decyzji władz miasta po dwóch latach do Jarosławia może wrócić kobieca piłka ręczna w najlepszym polskim wydaniu. To właśnie władze miasta zdecydowały o pomocy finansowej w spięciu budżetu potrzebnego do gry w tej klasie rozgrywkowej. To właśnie władze miasta bardzo pomagają w zdobyciu „dzikiej karty” na sezon 2026 – 2027 w Orlen Superlidze Piłki Ręcznej Kobiet. Ta jeszcze nie została definitywnie przyznana, ale pewne jest, że klub będzie o nią aplikować, a władze superligi ją rozważać. 700 tys. zł – tyle otrzymała z miasta sekcja piłki ręcznej. Warto dodać, że na sport (seniorski i młodzieżowy) władze miasta Jarosławia przeznaczyły 2 mln 600 tys. zł.
Budżet superligowej ekipy musi opiewać na ok. 2 mln zł. I ma, dzięki przede wszystkim powrotowi do klubu firmy „Eurobud”, kierowanej przez Łukasza Płocicę.
Ktoś powie – nie po sportowemu... To bzdura. Jarosław miał miejsce w superlidze, przez problemy (a nie relegację) finansowe musiał to miejsce oddać, a teraz... Teraz może wrócić na swoje – jak najbardziej zasłużone – miejsce!
– Mam taką zasadę, że nie rzucam słów na wiatr. Prędzej czy później udaje się zapowiedzi zrealizować. Pewnego razu odwiedzili mnie prezes Orlen Superligi Piłki Ręcznej, prezes firmy Eurobud i pani trener zespołu piłki ręcznej. Rozmawialiśmy, że jest możliwość gry w najwyższej klasie rozgrywkowej i czy miasto zdecyduje się pomóc w stworzeniu odpowiedniego budżetu. Od razu odpowiedziałem, że tak! Dokładamy się kwotą 700 tysięcy złotych. Pomagać chcemy także na innych płaszczyznach. Dodam, że każdy zespół, szkoła, stowarzyszenie za korzystanie z miejskich obiektów sportowych płaci symboliczną złotówkę za godzinę
Reklama
– powiedział burmistrz Jarosławia M. Nazarewicz.
Zadania zbudowania zespołu, który poradzi sobie na superligowych parkietach, podejmie się dotychczasowa trener I-ligowego JKS Sanu Jarosław Valiantsina Kozimur. To będzie/jest bardzo żmudne przedsięwzięcie, ale jak najbardziej możliwe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze