Poseł do Parlamentu Europejskiego Patryk Jaki (PiS) odpowiedział na wspólną petycję samorządowców z Rady Powiatu Bieszczadzkiego, Rady Powiatu Przemyskiego oraz Rady Gminy Bircza. Pismo dotyczyło dokumentu pod nazwą „Unijna strategia na rzecz ochrony bioróżnorodności 2030. Przywracanie przyrody do naszego życia” i skutków jego wprowadzenia dla Pogórza Przemyskiego i Bieszczad.
Wspólna sesja radnych z wspomnianych trzech samorządów odbyła się 25 maja br. w hali sportowej przy ul. Parkowej 1 w Birczy. Podczas dyskusji większość uczestników była zgodna z opinią samorządowców, którzy wyrazili spory niepokój związany z unijną strategią.
Ta część sesji zakończyła się wypracowaniem dwóch petycji, skierowanych na ręce premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Parlamentu Europejskiego, w których apelują o podjęcie działań mających na celu niedopuszczenie do wprowadzenia do polskiego prawodawstwa szkodliwych dla naszego regionu i kraju zapisów tejże[paywall].
Zawnioskowali o zmianę zapisów dotyczących ochrony ścisłej, która – według definicji polskiego prawa – jest równoznaczna z wyłączeniem ogromnych obszarów terytorium Polski z działalności człowieka.
„(...) Takie założenie ma daleko idące konsekwencje społeczno-ekonomiczne, ponieważ pozostawienie minimum 10 procent powierzchni kraju bez możliwości ingerencji człowieka w nieodwracalny sposób wpłynie na jakość życia i byt naszych mieszkańców, którzy zostaną pod pretekstem ochrony przyrody w sposób pośredni „wyrugowani” z tych terenów. Nauka i praktyka wskazują, że zrównoważona gospodarka leśna umożliwia szybsze reagowanie na zagrożenia wynikające z tzw. efektu cieplarnianego (...)” – napisali radni trzech samorządów lokalnych w owej petycji.
Konkluzją petycji były dwa apele: o zmianę kontrowersyjnego zapisu dotyczącego objęcia ochroną ścisłą 10 procent powierzchni lądowej, powierzchni starodrzewów i lasów pierwotnych oraz o wykreślenie tych zapisów i wprowadzenie pojęcia ochrony zrównoważonej w przedstawionym zakresie terytorialnym, gwarantującej prowadzenie działalności człowieka.
W tym pozostawienia gruntów rolnych i leśnych w celu ich gospodarczego wykorzystania zgodnego z zasadami zrównoważonego rozwoju, modelu sprawdzonego, wypracowanego przez pokolenia Polaków, leśników i rolników.
Kilka dni temu na ręce przewodniczących rad: powiatu przemyskiego Wojciecha Bobowskiego, gminy Bircza Kazimierza Capa i powiatu bieszczadzkiego Marka Bajdy wpłynęło pismo parafowane przez europosła Patryka Jakiego (PiS), który w pełni poparł postulaty zawarte w petycji.
Podobnie jak samorządowcy, zwrócił w piśmie uwagę na fakt, że szereg elementów zawartych w owej strategii budzi wątpliwości. Jego zdaniem obejmowanie ścisłą ochroną co najmniej 10 procent obszarów danego kraju może uderzyć także w miejsca pracy.
„Na najbliższej sesji plenarnej będę bronił miejsc pracy i głosował za złagodzeniem kontrowersyjnych zapisów strategii. Będę popierał poprawki, które usuwają zapis o wiążącym charakterze wymienionych celów oraz obejmowaniu ochroną ścisłą wszystkich starodrzewów oraz innych ekosystemów bogatych w węgiel. Od tego uzależniam swoje głosowanie nad wstępnym porozumieniem w sprawie unijnej strategii na rzecz bioróżnorodności” – zapewnił w piśmie.
Co zawiera projekt?
Projekt unijnej strategii przedstawiony został przez Komisję Europejską 20 maja br. Co zawiera? Między innymi plany tworzenia nowych form ochrony przyrody, takich jak Turnicki Park Narodowy czy Rezerwat Reliktowa Puszcza Karpacka. Wersja strategii przedstawiona przez Komisję UE zakłada objęcie ochroną ścisłą 10 procent powierzchni lądowej kraju oraz wprowadzenie innych form ochrony prawnej na 30 procentach terytorium państw wchodzących w skład UE.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.U Jakiego to typowe pustosłowie.Jutro już o tym zapomni.Co innego Poręba.Rzeczowy ,dotrzymuje słowa.Jest wybrańcem z naszego regionu
"nijaki" za znienawidzone euro zawsze może złożyć petycję. Koryto + jest najważniejsze. Poziom edukacji w RP kuleje niestety.
"Nawilżanie" widać jest sposobem na życie. Co za moron.!!!!!!!!
A może by tak tow. Nijaki ( Bylejaki, Jakitaki etc.) w ramach walki z francowatą UE , ktora sypie nam niepotrzebne miliardy euro zrezygnował ze swojej unijnej pensyjki i przekazywał ją na cele spoleczne?
Taki Jaki jakby tylko miał czas, bo nie ma gdyż jest zajęty byciem europosłem to by stanął na czele wszystkiego i byłoby cacy. I tu jest wina Unii bo zagospodarowała cały czas europosła. I kiszka, bo brak prawdziwych przywódców.
U Jakiego to typowe pustosłowie.Jutro już o tym zapomni.Co innego Poręba.Rzeczowy ,dotrzymuje słowa.Jest wybrańcem z naszego regionu
"nijaki" za znienawidzone euro zawsze może złożyć petycję. Koryto + jest najważniejsze. Poziom edukacji w RP kuleje niestety.
"Nawilżanie" widać jest sposobem na życie. Co za moron.!!!!!!!!