Zgłoszenie o podejrzanym wykopalisku, jakie odebrał wczoraj, 30 bm., dyżurny lubaczowskiej komendy było powodem zamieszania na osiedlu Jagiellonów. Na miejscu pojawiła się policja i saperzy. Mieszkańców bloku natychmiast ewakuowano.
Około g. 13.30 do komendy policji w Lubaczowie dotarła informacja, że podczas prac remontowych na osiedlu operator koparki wykopał mogący zagrażać bezpieczeństwu ładunek. Rozpoznanie minersko-pirotechniczne potwierdziło, że to pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. Teren wokół znalezisko zabezpieczyła policja, zarządzając jednocześnie ewakuację mieszkańców. Na miejsce ściągnięto też saperów Patrolu Rozminowania z 21. Batalionu Dowodzenia w Rzeszowie, którzy zabezpieczyli niewybuch.
– W przypadku znalezienia niewybuchów lub niewypałów pod żadnym pozorem nie należy ich dotykać ani przenosić – apelują policjanci, dodając, że w takiej sytuacji najlepiej niezwłocznie zawiadomić o znalezisku najbliższą jednostkę policji.

fot.KPP Lubaczów
Rozpoznanie minersko-pirotechniczne potwierdziło, że znaleziony ładunek to pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej.

fot.KPP Lubaczów
Na miejscu pracowali policjanci i saperzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze