W poniedziałek, 11 grudnia, do kontroli granicznej na przejściu w Korczowej zgłosił się 43-letni obywatel Azerbejdżanu. Nie skończyła się ona jednak pomyślnie, gdyż mężczyzna przez 4 miesiące będzie oglądał świat zza krat.
Cudzoziemiec podróżował autobusem wyjeżdżającym z Polski. Do weryfikacji okazał paszport, w którym jednak nie było wizy. Poproszony o kolejne dokumenty przedstawił ukraińskie prawo jazdy, które wzbudziło podejrzenie mundurowych. Słusznie, gdyż okazało się ono falsyfikatem. C
o więcej, funkcjonariusze ustalili, że 43-latek, jak podała służba prasowa BiOSG:
„otrzymał niemiecką decyzję o zobowiązaniu do powrotu i wyjeżdżając na Ukrainę realizował jej zapisy”.
Mężczyzna przyznał się do posługiwania falsyfikatem i dobrowolnie poddał karze 4 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.
em.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze