Reklama

Folkowisko 2022: Święto miłości w podkarpackim uniwersytecie ludowym

Nietuzinkowi goście, porywające do tańca koncerty, braterska sztama i przygody, przygody, przygody… Festiwal Kultury Pogranicza Folkowisko od 14 do 17 lipca przyciągnął do zamieszkiwanego przez 41 osób Gorajca festiwalowiczów z całego świata. Maleńka wieś zmieniła się w stolicę kultury korzennej, a przyjezdni w wielką rodzinę.

Motywem przewodnim Folkowiska było wesele. Wrócono do korzeni – 14 lat temu w Gorajcu pobrali się inicjatorzy imprezy, Marina i Marcin Piotrowscy. Weselnicy tańczyli, śpiewali i wędrowali po okolicy w kolejne 2 rocznice wesela.

– Poprosili, aby na następną mogli zabrać przyjaciół. Postanowiliśmy się otworzyć na innych. Narodził się festiwal kultury tradycyjnej – opowiada Marcin Piotrowski.

Sto lat, Młodej Parze!

Podczas Folkowiska odbyło się prawdziwe wesele ze wszystkimi tradycyjnymi ceremoniami przybliżonymi przez Teatr Złoty Róg. Para młoda to muzycy dobrze znanej folkowiczanom kapeli Tadirindum, Katarzyna Chodoń i Arkadiusz Szałata.

Reklama

– Jako para z 20-letnim stażem życzymy nowożeńcom wielkiego poczucia humoru. To podstawa długiego związku. A także bycie dla siebie. Dbanie o to, by każdego dnia znajdować czas, by na siebie spojrzeć, porozmawiać, wspólnie wypić kawę – winszuje Marina Piotrowska.

Wszyscy jesteśmy Nowakami

Folkowisko to festiwal wielokulturowości[paywall]. – W tym roku szczególnie wspieramy wielobarwną kulturę ukraińską. Wojna w Ukrainie ma też podłoże kulturowe, językowe, na tej płaszczyźnie Ukraińcy także się bronią przed najeźdźcą – mówi Marcin.

Wystąpiły zaprzyjaźnione kapele: Joryj Kłoc, Gordiy Staruh, Rockoko. Zespół z Jaworowa przybliżał tradycje śpiewem, tańcem i warsztatami. Festiwalowicze poznali kulisy działań Fundacji Folkowisko po obu stronach granicy czy pomocy udzielanej uciekającym przed wojną w Domu Ukraińskim w Przemyślu.

Reklama

Folkowisko nie pozwala także zapomnieć o Białorusi. O swoich działaniach opowiadała inicjatorka „Minuty krzyku dla Białorusi” Jana Shostak.

– W Polsce termin uchodźca wciąż budzi negatywne skojarzenia. W relacji z uciekinierami zastępujemy je słowem Nowaki, które kojarzy się z czymś nowym, ale swojskim, a nie obcym. Wszyscy gdzieś na świecie jesteśmy Nowakami – podkreślała.

Najbrudniejsze dziecko, czysta radość

Gdybyś mógł wypożyczyć człowieka jak książkę, to czego chciałbyś się dowiedzieć? Na to pytanie odpowiadali widzowie projektu Żywa Czytelnia.

– Poledancerka, psycholożka dziecięca, artystka, ekolog i inni – niczym żywe książki odkrywali karty swoich historii, a słuchacze mogli dopytywać o szczegóły – przybliża inicjatywę koordynatorka Daria Kuszlik.

Reklama

Folkowiczanie tworzyli skórzane sakiewki, makramowe kwietniki, ziołowe maski, instrumenty z warzyw i inne cudeńka podczas warsztatów umiejętności ludowych. Zagrali także: Percival, Tęgie Chłopy, Nicponie, Chrust, Kapela Brodów, Daj Ognia, Kuba Blokesz, Kukaj Kukawko i in.

Były wędrówki pamięci po okolicy, opowieści (m.in. Andrzeja Stasiuka i Moniki Sznajderman, Justyny i Roberta Korzeniowskich, Roberta Gmiterka, Grażyny Bochenek), rajdy i tradycyjnie… dziecięca bitwa na balony.

– Sercem tegorocznej edycji jest to, że w ogóle się odbyła. Mimo ostatnich trudnych lat: pandemii i wojny, goście przybyli. W czasach, gdy ciężko o poczucie radości, potrafiliśmy wspólnie śpiewać, tańczyć i cieszyć się sobą. Podtrzymujemy piękną ideę Folkowiska, gdzie królują przyjaźń, miłość i dobro – podsumowuje Marina.

Reklama

Aleksandra Nowotyńska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama