Kilkudziesięciu artystów na kilku scenach, tyleż warsztatów i spotkań z podróżnikami, pisarzami, pasjonatami w swoich dziedzinach. Przeszło 50 wolontariuszy opiekujących się tańcującymi do białego rana 900 barwnymi festiwalowiczami, którzy przybyli do roztoczańskiej wsi liczącej na co dzień ledwie 41 mieszkańców. W Dzieciowiosce 150 maluchów złaknionych zabaw – od białego rana. Folkowisko 2023 podsumowane.
13. edycja zaczęła się pechowo. Folkowiczan zalało, stracili prąd, elektrownia akurat prowadziła remont. Ale za każdą z wymienionych liczb stoi człowiek.
– Mamy 13 lat doświadczenia i wspaniałych ludzi. W takich sytuacjach widzi się, jaka to jest potęga ludzka. Im się chce, dają z siebie serce. Dlaczego? To miejsce chyba ma w sobie siłę przyciągania. Goście też są wyjątkowi, nietuzinkowi, pełni dobrej energii. I dzieciaków jest ogrom! W tym roku nasza Dzieciowioska zarejestrowała 150 podopiecznych, maluchy przychodziły już o 6 rano (choć otwieramy się o 8) i niektóre nie ustawały w zabawie do północy.
Wszystko zatem kończy się pięknie. Ludzie kolejny rok wspaniale się odnajdują w tej przestrzeni, a festiwalowe aktywności opanowały całą wieś – mówi głównodowodzący przedsięwzięciem Marcin Piotrowski, który oddaje festiwalowiczom swój dom w gościnę.

fot.Aleksandra Nowotyńska
Marcin Piotrowski
Motywem przewodnim 13. edycji naturalnie i głosami folkowiczan obrano gusła, strachy przesądy. Spajały projekcje filmów, wędrówki, rajdy, spotkania (m.in. w kilku odsłonach z Witoldem Vargasem, autorem bestiariuszy) i inne aktywności, których na łamach gazety nie sposób wymienić.
Odsyłam do bogatego programu wypełniającego emocjami intensywne dni i noce (13-15 lipca).
– Folkowisko pozwala odczuć folkowy klimat, dziś rzadko spotykany. Jest rodzinnie, ludzie są przyjemni, weseli i otwarci. Dzieci mają swobodę, mogą biegać bez rodziców, którzy się o nie nie martwią, bo jest bezpiecznie. Można chodzić boso, jest się blisko z naturą, a okolica jest piękna. Otoczenie chutoru – stara stodoła z okiennicami, malunki na niej, sielskie rośliny tworzą swojski klimat. Można znaleźć ciszę w lesie czy na łące lub potańczyć – a sfera muzyczna jest świetna. Zyskać nową wiedzę podczas wykładów, co dla mnie jest bardzo cenne, i własnymi rękoma zrobić coś dla siebie. Wrócę do domu z bransoletką utkaną na krośnie – relacjonuje Agata z Krakowa, rodowita przemyślanka, która na Folkowisko przyjechała z rodziną po raz pierwszy.

fot.Aleksandra Nowotyńska
– Najbardziej podobały mi się tańce! – mówi Majka. – Moja mama zawsze wspomina potańcówki, a tu ludowa muzyka odżywa. Zachwycają mnie tradycyjne instrumenty: akordeony, skrzypce, bębny. To muzyka, w której każdy się odnajdzie, nie trzeba znać kroków mazurków i oberków, żeby ją poczuć. Choć akurat tu mocno zaskakuje, że tak wielu młodych ludzi potrafi tańczyć tańce ludowe! Na pewno wrócimy za rok – dodaje jej ciocia Agata.
Szyld Festiwal Kultury Pogranicza to więcej niż nazwa – danie słowa, zobowiązanie. Folkowisko od początku opowiada i odkrywa wielokulturowe korzenie. Również muzycznie. Ze scen rozbrzmiewały m.in. nuty polskie (Kapela Maliszów, Wowakin, Hajda Banda), żydowskie (Symcha Keller), ukraińskie (Joryj Kloc, Berehynie), bojkowskie (Wernyhora), białoruskie (Dzieciuki), bałkańskie (Luiku).
– W jaką stronę pójdzie Folkowisko? Stawiamy sobie za cel Gorajecki Uniwersytet Ludowy, pozwalający się stale kształcić, przekazywać wiedzę ustnie, wzmacniać rękodzielnictwo. Chcemy się też rozwijać koncertowo. Ostatni rok wprowadził Stowarzyszenie Folkowisko na wyższy poziom aktywności, co pozwala nam skupiać się na działaniach ciągłych, a nie tylko akcyjnych, ale czas intensywnej pomocy Ukrainie wyczerpał energetycznie wielu wolontariuszy. Odbudowujemy tę wspaniałą społeczność. Już wybraliśmy kolejną datę, za rok spotykamy się od 11 lipca. Teraz musimy obrać temat. Może pójdziemy łukiem Karpat, sięgniemy Bałkanów? O pomysły podpytamy festiwalowiczów, bo to oni tworzą Folkowisko – zapowiada M. Piotrowski.
Aleksandra Nowotyńska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze