Po raz piąty miasto obchodziło święto dwóch prestiżowych ulic – Franciszkańskiej i Kazimierza Wielkiego, którego organizatorem tradycyjnie już było Stowarzyszenie dla Przemyśla „Regia Civitas”, a współorganizatorem urząd miasta.
Świętowanie zaczęło się w sobotnie popołudnie na placu Niepodległości, gdzie estradę opanowały zespoły hip-hopowe z gwiazdą wieczoru zespołem W.E.N.A. Natomiast w niedzielę obie jubilatki zapełniły stragany, na których – jak to drzewiej bywało – przyjezdni kupcy i kramarze[paywall] rozłożyli swoje towary.
Mieszczanie przechadzali się dostojnie wśród straganów, mając do wyboru od góralskich oscypków, poprzez miejscową watę cukrową, filcową i złotą biżuterię, po chińskie karabiny maszynowe.
Organizatorzy zadbali również o najmłodszych, którzy uganiali się po placu Niepodległości za mydlanymi bańkami albo ustawiali w kolejce do punktu malowania twarzy. Kilka minut przed szesnastą na ulicę Kazimierza Wielkiego wjechał królewski orszak, w którym – oprócz mieszczan – znalazły się egzotyczne piękności i jeden biskup.
Król Kazimierz w otoczeniu organizatorów przywitał z estrady tłumnie zgromadzonych mieszczan, na co ci odpowiedzieli: – Niech żyje król! Po tym oficjalnym otwarciu już do wieczora estradę opanowały zespoły.
Wśród przechadzających się pomiędzy straganami spotkałem przemyskiego przewodnika Piotra Michalskiego i usłyszałem od niego historię obu ulic, którą przytaczam, bo kiedy się świętuje, to warto znać historię jubilata. Ulica Franciszkańska, która biegnie od kościoła Franciszkanów i łączy Rynek z placem Na Bramie, swoją nazwę zawdzięcza franciszkanom, których kościół zlokalizowano w południowo-wschodnim narożniku Rynku. Jednak ta centralnie położona ulica nie zawsze się tak nazywała. Według planu Przemyśla z drugiej połowy XVII wieku, zamieszczonego w Monografii Miasta Przemyśla autorstwa Leopolda Hausera, nosiła miano Grodzkiej. Potem, od 1780 do 1939 roku była Franciszkańską. W okresie okupacji w latach 1941 – 1944 nazywała się Franciszkanstrasse.
W latach 1950 –1956 funkcjonowała jako ulica Stalingradzka, a w roku 1961 dokonano zmiany nazwy na Tysiąclecia i ta nazwa obowiązywała do 1991r., kiedy to przywrócona została historyczna nazwa ulicy. Podobnie było z ulicą Kazimierza Wielkiego, potocznie nazywaną Kazimierzowską, która rozpoczyna swój bieg w północno-wschodnim narożu Rynku i łączy Rynek z placem Na Bramie.
Według planu Przemyśla z drugiej połowy XVII wieku, zamieszczonego w Monografii Miasta Przemyśla, ulica nosiła nazwę Lwowskiej. Potem, od około 1789 roku, funkcjonowała jako ulica Żydowska, a od około 1850 do 1890 roku nazwa ulicy brzmiała Lwowska plus plac Żydowski. Dopiero w latach 1890 – 1895 pojawiła się nazwa Kazimierza Wielkiego z placem Kazimierza Wielkiego. Według spisu ulic placów i budynków z 1895 roku funkcja placu zanika, a pozostaje nazwa ulicy – nadal Kazimierza Wielkiego. W latach 1941 – 1944 ulica nazywa się Franz Joseph Strasse. Po wojnie w latach 1944 – 1950 powraca nazwa Kazimierza Wielkiego, którą w latach 1950 – 51 zmieniono na krótko na ulicę Wincentego Pstrowskiego, ale już od 1951 roku do dzisiaj nazwa brzmi ulica Kazimierza Wielkiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze