W poniedziałek, 14 listopada 1938 roku, kiedy cały Przemyśl żył jeszcze uroczystością odsłonięcia pomnika Orląt Przemyskich, o godzinie ósmej rano szacowna komisja z prezesem sądu okręgowego Marianem Prochazką na czele przystąpiła do odbioru nowo wybudowanego gmachu wymiaru sprawiedliwości przy ulicy Konarskiego.
Do tego czasu przemyska siedziba Temidy mieściła się przy Rynku, w byłym zespole oo. Dominikanów przerobionym przez Austriaków na więzienie. W poklasztornych budynkach urzędował sąd okręgowy, prokuratura okręgowa i mieściło się tam również więzienie karno-śledcze.
Z czasem, kiedy zwiększyła się liczba spraw, stary gmach przestał[paywall] wystarczać i w połowie lat trzydziestych zapadła decyzja o zbudowaniu od podstaw nowego budynku na potrzeby sądu. Na lokalizację wybrano miejsce przy ulicy Konarskiego, po cmentarzu zlikwidowanym ostatecznie w 1908 roku, gdzie stały poaustriackie baraki wojsk inżynieryjnych.
Autorem projektu był profesor Politechniki Lwowskiej Witold Minkiewicz, który miał już na koncie kilka udanych projektów, między innymi: budynki Politechniki Lwowskiej, Dom Zdrojowy w Krynicy czy pawilon na Powszechnej Wystawie Krajowej. W 1936 roku gotowy był już projekt sądu opracowany w modnym wtedy stylu modernistycznym.
W następnym roku rozpoczęły się prace budowlane i po niespełna dwóch latach ukończono budowę. Trzeba przyznać, że jak na ówczesne czasy tempo było imponujące. Na powierzchni około 1240 m kw. stanął czterokondygnacyjny gmach z przyziemiem o łącznej powierzchni użytkowej około 5500 m kw. Z zachowanych dokumentów wynika, że kiedy komisja (w której był również profesor Minkiewicz) zaczęła pracować w budynku, tu i ówdzie trwały jeszcze prace wykończeniowe i na przykład skrupulatnie odnotowano, że architekt miejski inżynier Kulicz w jednym z pomieszczeń przyziemia pobrudził sobie zimowy płaszcz, dotykając nim świeżo pomalowanych drzwi. Jednak poważniejszych usterek nie stwierdzono i po czterech dniach pracy, w czwartek wieczorem, komisja podpisała protokół zdawczo-odbiorczy.
Prezes sądu okręgowego otrzymał trzy klucze do bramy głównej, dwa do bramy bocznej i dwa do hali maszyn oraz po dwa do każdego z pomieszczeń.
9 czerwca 1983 roku gmach sądu okręgowego został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych. Pomimo osiemdziesięciu lat nadal imponuje swoją architekturą i modernistycznym wnętrzem dostosowanym do powagi siedziby Temidy.
Budynek przeszedł kilka remontów restauracyjnych, ale zgodnie z konserwatorską sztuką nie zmieniono niczego. Zachowano nawet kolorystykę stolarki, elementy wyposażenia i dzisiaj mosiężne poręcze przy schodach lśnią tak jak osiemdziesiąt lat temu. Jedynie dla wygody cele dla aresztantów, do których prowadzą osobne schody i osobne wejście od parkingu, przeniesiono z parteru na pierwsze piętro, a pomieszczenia w przyziemiu dostosowano do potrzeb magazynu ksiąg wieczystych.
Nadal można podziwiać kunszt profesora Minkiewicza, który tak zaprojektował wnętrza, że do dzisiaj są niezwykle funkcjonalne, co podkreślają pracownicy i sędziowie korzystający z nich na co dzień.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze