Reklama

Funkcjonalny osiemdziesięciolatek [ZDJĘCIA]

03/11/2018 20:00

W poniedziałek, 14 listopada 1938 roku, kiedy cały Przemyśl żył jeszcze uroczystością odsłonięcia pomnika Orląt Przemyskich, o godzinie ósmej rano szacowna komisja z prezesem sądu okręgowego Marianem Prochazką na czele przystąpiła do odbioru nowo wybudowanego gmachu wymiaru sprawiedliwości przy ulicy Konarskiego.

Do tego czasu przemyska siedziba Temidy mieściła się przy Rynku, w byłym zespole oo. Dominikanów przerobionym przez Austriaków na więzienie. W poklasztornych budynkach urzędował sąd okręgowy, prokuratura okręgowa i mieściło się tam również więzienie karno-śledcze.

Z czasem, kiedy zwiększyła się liczba spraw, stary gmach przestał[paywall] wystarczać i w połowie lat trzydziestych zapadła decyzja o zbudowaniu od podstaw nowego budynku na potrzeby sądu. Na lokalizację wybrano miejsce przy ulicy Konarskiego, po cmentarzu zlikwidowanym ostatecznie w 1908 roku, gdzie stały poaustriackie baraki wojsk inżynieryjnych. 

Modernistyczne „cudo”

Autorem projektu był profesor Politechniki Lwowskiej Witold Minkiewicz, który miał już na koncie kilka udanych projektów, między innymi: budynki Politechniki Lwowskiej, Dom Zdrojowy w Krynicy czy pawilon na Powszechnej Wystawie Krajowej. W 1936 roku gotowy był już projekt sądu opracowany w modnym wtedy stylu modernistycznym.

W następnym roku rozpoczęły się prace budowlane i po niespełna dwóch latach ukończono budowę. Trzeba przyznać, że jak na ówczesne czasy tempo było imponujące. Na powierzchni około 1240 m kw. stanął czterokondygnacyjny gmach z przyziemiem o łącznej powierzchni użytkowej około 5500 m kw. Z zachowanych dokumentów wynika, że kiedy komisja (w której był również profesor Minkiewicz) zaczęła pracować w budynku, tu i ówdzie trwały jeszcze prace wykończeniowe i na przykład skrupulatnie odnotowano, że architekt miejski inżynier Kulicz w jednym z pomieszczeń przyziemia pobrudził sobie zimowy płaszcz, dotykając nim świeżo pomalowanych drzwi. Jednak poważniejszych usterek nie stwierdzono i po czterech dniach pracy, w czwartek wieczorem, komisja podpisała protokół zdawczo-odbiorczy.

Prezes sądu okręgowego otrzymał trzy klucze do bramy głównej, dwa do bramy bocznej i dwa do hali maszyn oraz po dwa do każdego z pomieszczeń.

Reklama

Funkcjonalny zabytek

9 czerwca 1983 roku gmach sądu okręgowego został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych. Pomimo osiemdziesięciu lat nadal imponuje swoją architekturą i modernistycznym wnętrzem dostosowanym do powagi siedziby Temidy.

Budynek przeszedł kilka remontów restauracyjnych, ale zgodnie z konserwatorską sztuką nie zmieniono niczego. Zachowano nawet kolorystykę stolarki, elementy wyposażenia i dzisiaj mosiężne poręcze przy schodach lśnią tak jak osiemdziesiąt lat temu. Jedynie dla wygody cele dla aresztantów, do których prowadzą osobne schody i osobne wejście od parkingu, przeniesiono z parteru na pierwsze piętro, a pomieszczenia w przyziemiu dostosowano do potrzeb magazynu ksiąg wieczystych.

Nadal można podziwiać kunszt profesora Minkiewicza, który tak zaprojektował wnętrza, że do dzisiaj są niezwykle funkcjonalne, co podkreślają pracownicy i sędziowie korzystający z nich na co dzień.   


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama