Od wielu lat na placu Rotmistrza Pileckiego w Przemyślu nic się nie dzieje. Wciąż stoi tam tablica z informacją, że w tym miejscu powstanie centrum handlowe „Galeria Przemyśl”. Jest także numer telefonu w sprawie wynajmu powierzchni handlowych. Galeria, która miała być wybudowana przez spółkę Polimeni, nie powstanie, a miejsce niemal w samym centrum miasta marnieje w oczach. Co na to władze miasta?
Firma Polimeni Organization istnieje od 1983 roku. Ma siedzibę w miejscowości Garden City w stanie Nowy Jork. Jej założycielem jest Vincent Polimeni. Organizacja specjalizuje się w budowie, wynajmie, zarządzaniu i sprzedaży nieruchomości. Działalność międzynarodową prowadzi poprzez spółkę Polimeni International LLC, założoną w 1999 r. Polska była pierwszym zagranicznym rynkiem, na którym Polimeni Organization rozpoczęła działalność[paywall]. Polimeni Polska planowało wybudowanie kilkunastu obiektów handlowych na terenie całego kraju. Nie wszystkie inwestycje zostały zrealizowane.
Kiedy firma pozyskała bardzo atrakcyjną działkę przy ulicy Jagiellońskiej w Przemyślu (obecny plac Rotmistrza Pileckiego) i przedstawiła wizualizację obiektu, który planowała wybudować, wśród mieszkańców pojawiły się różne opinie. Większość była jednak zachwycona.
Projekt galerii zakładał budowę nowoczesnego i funkcjonalnego centrum handlowego o powierzchni prawie 9 tys. m kw. Centrum podstawową funkcję handlową miało łączyć z usługową. Ponadto miała być w nim też wygospodarowana część restauracyjna.
Obiekt miał mieć trzy kondygnacje, naziemny parking i miał pomieścić 35 sklepów. Na planach się skończyło. Nie ma się co oszukiwać: „Galeria Przemyśl” nie powstanie, podobnie jak nie powstała Galeria „Cegielnia” przy ulicy Słowackiego, choć plany były imponujące.
fot.www.polimeni.pl
Wizualizacja „Galerii Przemyśl” wciąż widniejąca na stronie internetowej firmy Polimeni Polska.
Spróbowaliśmy się skontaktować z firmą Polimeni Polska, dzwoniąc pod numer widniejący na wspomnianej tablicy. Okazało się, że taki warszawski numer telefonu nie istnieje. Nie udało się nam także skontaktować z firmą w Garden City w Stanach Zjednoczonych. Wygląda więc na to, że plac Rotmistrza Pileckiego jakiegoś właściciela ma, ale nie wiadomo, kto nim jest. Problem w tym, że atrakcyjna działka znajduje się niemal w samym centrum miasta, w pierwszej strefie ochronnej konserwatora zabytków. Władze miasta pozbyły się jej lekką ręką, a pieniędzy otrzymanych ze sprzedaży już pewnie dawno nie ma. Powinny chyba jednak wiedzieć, co się z nim stanie. Za rok, 10 czy 20 lat. Będzie w dalszym ciągu niszczał? Czy jest ktoś, z kim kontaktują się w sprawie tego terenu?
Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do Kancelarii Prezydenta Miasta Przemyśla.
– Teren ten, jak wiadomo, nie jest własnością miasta, nie możemy więc wpływać na zamiary właściciela co do planów inwestycyjnych. Nie mamy też możliwości nakłonienia go do podjęcia jakichkolwiek prac z tym związanych. Plac nie jest pozostawiony sam sobie, jest sprzątany i koszony na zlecenie właścicieli, w razie potrzeby interweniujemy w sprawie jego uprzątnięcia – wyjaśnił rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.
Niestety, wygląda na to, że miejsce to, w takim stanie jak obecnie, pozostanie jeszcze długo.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dalej wyprzdawajcie mienie publiczne za marne grosze .
Odrestaurować fontannę, zainstalować kilka ławek, posadzić kilkanaście porządnych drzew czyli zrekompensować tym samym te bestialsko i bezmyślnie wyrżnięte, no i w zasadzie tyle...DRZEWA W MIEŚCIE - EKOLOGIA.PL
Parking pietrowy, oczywiście płatny a na dachu park z zielenią i fontanna. Ale pewnie i tak nic się nie wydarzy w tym miejscu...
DRZEWA POMOCNE W WALCE ZE SMOGIEM - SILESION.PL
Najszybciej to tu powstanie nowa parafia.
Plac zabaw dla dzieci zrobić ławeczki dać i fontannę odnowić!
Czy znasz może gościa, który dobrych parę lat temu wywieszał plakaty w mieście, na których umieścił twarze osób pozbawiając ich oczu, w tym był prezydent, pracownicy UM, jeden z wykonawców ? Brzmiało to jak groźba karalna.
Wie ktoś, kto ( imiennie) zawierał umowę (co w niej jest/było, za ile) z tym Pielmieni? Bo mnie się źle kojarzy to "pielmieni".
Biorąc pod uwagę że Przemyśl to miasto emerytów i rencistów najlepszym rozwiązaniem będzie odświeżenie skweru postawienie jakiejś siłowni dla seniorów, ławek, stolików z szachownica. Przemyśl to miasto bez perspektyw dla młodych ludzi nie potrzeba tu kolejnej galerii a zadbane miejsce do wypoczynku napewno się przyda.
To jest piękny skwer w centrum miasta! Takim musi pozostać! Gospodarz miasta powinien dołożyć starań do jego zagospodarowania.
Jak narazie to piękny nie jest. Ale po zagospodarowaniu myślę że mogło by być to całkiem fajne miejsce
Wszystkie te firemki o wątpliwej jak widać reputacji , to zwykłe kombinacje obliczone na łatwy i szybki zarobek. ZERO WIARYGODNOŚCI, TANIO I SZYBKO " KUPIĆ " Z PRZEKRĘTEM SZYBKO I DUUUUUŻO DROŻEJ SPRZEDAĆ I UCIECZKA , CZYLI ZMIANA NAJCZĘŚCIEJ NAZWY I LOKALIZACJI TZW. "FIRMY . I NASTĘPNY PRZEKRĘT
Ankieta jest. Fajnie. Żeby tylko nasi radni liczyli się ze zdaniem mieszkańców...
Taki syf może być jedynie w Przemyślu i przy tej od lat "wadzy". przecież inne miasta i miasteczka wykorzystują każdy kawałek gruntu w centrum by swoje centra upiększyć , polepszyć , coś dobrego zrobić to obserwując przemyskich wybrańców narodu szczególnie tego Chomę sprawiają wrażenie ze im na estetyce już naszej mieściny nie zależy. Wystarczy piesza wycieczka , tak w skrócie obdarte z tynków kamienice z dymiącymi jak dawniej parowozy kominami aż piecze w oczy i okropnie śmierdzi palonymi szmatami , plastikowymi butelkami i innym zbieranym na , śmietnikach syfem , okropne bazary , ta cała Sportowa z tymi gnijącymi budami i tym chodnikowym handlem , zielony rynek to raczej niby zielony syf , wygląd jak średniowieczne arabsko-cygańskie chutory, obsrane i krzywe chodniki , brud , ogólny śmietnik. A dawniej wszechobecnej straży obecnie prawie nie widać. Jednak z zaciemnione szyby Wolvo tego się nie zobaczy . Ale co tam obecnie najważniejsze są teraz gospodarskie wizyty na wielkich budowach , wielkich inwestycji , ostatnia wizytacja ma dać podobno aż koleje 23 miejsca pracy. Gratulacje.
Dodam jeszcze że oni czyli "wadza" są szczęśliwi że pozbyli się problemów z tego typu miejscami , placami , parkami w centrum , po pierwsze wzięli za to jakiś grosz , po drugie odpada dbałość o te miejsca a więc nie ma problemu. Przykład z ostatnich lat to Plac Sw. Floriana , celowo zaniedbywany od lat by sprzedać za 1 milion pod budowę myjni samochodowej i stację diagnostyczną. Nie byłoby większego problemu gdyby nie pierwotne przeznaczenie tego placu jako terenu wypoczynkowo - rekreacyjnego.. Tak się robi tylko w przemyskim zadupiu , z ta radą- bezradą i z tym panem prezydentem na czele.
myjnia była by najlepsza. Można by wtedy umyć se auto w mieście turystycznym po czym wrócić do jakiegoś normalnego miasta, w którym mieszka sie na stałe.
Dalej wyprzdawajcie mienie publiczne za marne grosze .
Odrestaurować fontannę, zainstalować kilka ławek, posadzić kilkanaście porządnych drzew czyli zrekompensować tym samym te bestialsko i bezmyślnie wyrżnięte, no i w zasadzie tyle...DRZEWA W MIEŚCIE - EKOLOGIA.PL
Parking pietrowy, oczywiście płatny a na dachu park z zielenią i fontanna. Ale pewnie i tak nic się nie wydarzy w tym miejscu...