Reklama

Galicja szalała i nigdy nie trzeźwiała

29/12/2019 15:06

W dawnej Polsce dwoma napojami wyskokowymi było piwo i miód. Potem produkowano już wódkę ze zboża, którą sprowadzano do Polski z Europy Zachodniej. Później każdy folwark posiadał własną gorzelnię. Z biegiem lat pijaństwo szybko rosło i pod koniec XVIII wieku stało się niemal cechą narodową. Prawdziwie alkoholową epokę zapoczątkował wiek XIX, bo produkowano już z ziemniaków tani alkohol.

Galicja – królestwo szatana

Galicja, zacofana i upośledzona, nie była Eldoradem pełnym szczerego złota, ale za to posiadała niewyczerpane zasoby wódki. W 1881 roku Przemyślanin (nr 12) zanotował, że w tym kraju istniało 516 gorzelni i 188 browarów. Wtedy rozpowszechniło się już na dobre pijaństwo wśród chłopów, mieszczan, a nawet kobiet. Nędza, choroby, alkohol, palenie tytoniu zbierały żniwo. Wielotysięczna załoga Twierdzy Przemyśl także nie gardziła opilstwem. Temu zjawisku towarzyszyła prostytucja i przestępczość.

Arendarze (dzierżawcy)

Większość knajp dzierżawili Żydzi, którzy sprzedawali wódkę pobieraną z gorzelni. Byli gotowi pracować niemal[paywall] w każdym fachu jak najgorliwiej, byle wyżyć. Dzięki własnej inicjatywie i bardzo skromnym wymaganiom zarabiali lepiej niż katolicy. Poza tym Żydzi, usłużni i pokorni, byli plotkarzami, pocztą, faktorami, pożyczkodawcami, doradcami itp. Tak więc gromadziło się pospólstwo w karczmach i szynkach, bo tam była wódka, liche piwo, garkuchnia, tancbuda, szulernia, a nieraz dom noclegowy. To dawało namiastkę złudnej wolności. Tak działo się w całej Galicji – gdzie polepa z gliny, kury, słoma, pijany chłop, baba i usmarkane dzieci, wszystko razem było w jednej izbie.

Reklama

Wsi spokojna, wsi pijana…

Z jednej strony ksiądz grzmiał z ambony – przeciw wódce, a z drugiej dzwonił Lejbuś nad szynkwasem – za wódką. Dlaczego chłop galicyjski pił wódkę? Otóż dopełniała ona jego chudą strawę, czasami oszukała żołądek, lecz zawsze rozweselała. Przecież i najwięksi państwo dla rozrywki chadzali do teatrów, na koncerty i jeździli do wód mineralnych. Z jakiej więc racji miałby chłop gardzić swojską frajdą? Okazji nigdy nie brakowało. Narodziny, chrzciny, stypy, imieniny, rocznice urodzin, zaręczyny, wesela, święta kościelne i wiele, wiele innych zdarzeń życiowych najrozmaitszej natury, tak przyjemnych, jak i przykrych, sprzyjało spożywaniu wódki w karczmach, w chatach oraz w polu.

Pod Krużgankiem

Karczma Pod Krużgankiem – wsparta na kolumnach drewnianych – powstała w 1879 r. po lewej stronie przy trakcie sanockim (u podnóża Góry Zamkowej) – naprzeciw mordowni Wygody. „Nieraz bowiem widzieć można, jak kum kuma, młodzieniec dziewkę, ba, nawet żona męża za połę lub rękaw ciągnie do karczmy. Dla wabika sprowadza karczma z krużgankiem muzyczny kwartet (...)”. Tam bywali wieśniacy, mieszczanie, żołnierze, służące, prostytutki. Tam nawiązywały się stadła małżeńskie, wybuchały awantury i jednali nieprzyjaciele. To krzykliwe grono łączyło jedno – kieliszek i gorzałka. San w 1879 r. (nr 8) przypomniał też o 20 knajpach istniejących przy samym tylko trakcie węgierskim (Grunwaldzka). Oficerowie austro-węgierscy z kolei zabawiali się w eleganckich lokalach.

Reklama

Batiarewo i 50 fur

Na targowiskach nie obeszło się bez szumówki (pierwszy lub drugi destylat). Echo Przemyskie w 1899 roku (nr 29) pisało: „Prym między tymi karczmami wiodło Batiarewo. I tak, w piątek po jarmarku stało tam więcej niż 50 fur, a włościanie z żonami i dziećmi zapijali się w karczmie, puszczając grosz nabyty ze sprzedaży różnych artykułów na jarmarku. Po takiej pijatyce następują tam zazwyczaj kłótnie i bójki”. Nie dziwić powinny zatem dawne opisy przedstawiające drogę wiodącą do karczmy, pokrytą ludem płci obojga, tarzającym się w błocie oraz nietrzeźwych chłopów pracujących w polu. Nie lepiej było w samym mieście, bo zabawiała się w szynkach nie tylko miejscowa ludność, ale także żołnierze różnej rangi, a także szumowiny.

Pijacki zakład i… śmierć

W jednnym z obskurniejszych szynków przy targowicy zebrało się trzech pijaczków. Jeden z nich – Piotr Buć założył się z drugim, że wypije 12 półkwaterków wódki (półtora litra). Wśród dużego zainteresowania w knajpie zabierał się Buć do roboty. Półkwaterki, jeden po drugim, zanikały w czeluściach jego pijackiego gardła, aż wreszcie przy ósmym, gdy już cztery tylko do wypicia zostały, pijak zachwiał się, runął na ziemię i więcej nie wstał. Nieboszczyka zawieziono do domu, gdzie w nędzy żyła jego żona i małe dzieci (Gazeta Przemyska 1907, nr 18).

Reklama

Żydzi stronili od alkoholu

Gazeta Przemyska w 1889 r. (nr 43) artykule pt. Słowo propinacji zauważyła, że w dość w krótkim czasie Żydzi bardzo się wzbogacili małym nakładem finansowym. Miastu płacili podatki ze sprzedaży alkoholu, ponieważ z innej działalności gospodarczej nie miało ono prawie żadnych dochodów. W 1909 roku w całej Galicji istniało już 24 tys. karczem i szynków. Wódką Żydzi raczyli chrześcijan, sami jej nie pili i rzadkością był widok pijanego Izraelity. W maju 1910 roku Gazeta Przemyska (nr 42, 43) w artykule Sprawy miejskie poinformowała, że burmistrz Doliński i radni przydzielili szynkarzom ponad 240 trzyletnich koncesji na prowadzenie knajp, by ratować kasę miejską. Decydenci zapewne nie zdawali sobie sprawy, że miastu zgotowali zagładę.

Mieszkańcy u progu unicestwienia

W związku z powyższym w mieście istniało ponad 240 szynków (nie licząc restauracji i kawiarni), w tym do Żydów należało 90 proc. Dziś trudno uwierzyć, że knajpy w mieście znajdowały się aż przy 61 ulicach i placach. Najwięcej posiadały je: Słowackiego – 29, Mickiewicza – 22, Franciszkańska – 10, 3 Maja – 15, Dworskiego – 13, Ogrodowa (Krasińskiego) – 11, Grunwaldzka (razem z bocznymi uliczkami) – 7+4, Jagiellońska – 6+4, plac Kolejowy (pl. Legionów) – 10, plac Na Bramie – 7, Ratuszowa – 6, Kopernika – 6, Targowica (Sportowa) – 5, Strycharska (W. Pola) – 5, Czarnieckiego – 5, Kościuszki – 5 (Gazeta Przemyska 1910, nr 42 i 43; Echo Przemyskie 1910, nr 42 i 43).

Reklama

Pijaństwo na wsi

Podstawowym napojem chłopa była woda, zbożowa kawa z mlekiem, a potem wódka. Na wsi huczały gospody gwarem, krzykiem, śpiewami i kłótnią. Nawet baby na wyścigi szły z mężami. Pod płotem, w rowie, jak pieczarkę lub kamień, można było napotkać pijanego chłopa. Każda podprzemyska wieś posiadała przynajmniej jedną spelunę. Echo Przemyskie w 1898 roku (nr 41) podało, że w Ujkowicach istniały aż 3 karczmy, 2 kantyny, a w przylegającej do nich Lipowicy jeszcze 2 karczmy.

Podsumowanie

Przegląd Przemyski w 1912 roku (nr 52) podsumował temat pijaństwa, pisząc, że Galicjanie upijali się od pokoleń. Pili tak ich dziadkowie, pili ich ojcowie, synowie, a także wnuki i prawnuki. Taki był już ich zwyczaj – jeszcze z czasów, gdy „cysarskie dzieci” do regimentów „rukowały” (z niem. ein-rücken, tj. wchodzić, wmaszerować). Chłop, jak każda inna natura, szczery, gdy się spił ,wtedy śpiewał i cieszył się złudną wolnością.

Reklama


Józef Frankiewicz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-12-29 17:09:32

    To nasza "patriotyczna" szlachta i arystokracja rozpiła chłopstwo.W dworach zawsze częścią zapłaty za pracę chłopa była "siwucha" produkowana przez szlachcica,który w każdej wiosce miał karczmę dzierżawioną przez Żyda ,gdzie podawano tylko siwuche wyprodukowaną w folwarku.W Przemyślu mimo,ze istniała niewyobrażalna ilość wyszynków pijaństwo nie było aż tak totalne.Owszem pito ale nie było to totalne opilstwo.Dbała o to żandarmeria.W Galicji to była prawdziwa prohibicja z porównaniem z opilstwem w zaborze rosyjskim i właśnie to opilstwo zalało nasz kraj.Druga epoka opilstwa to były czasy pierwszej komuny gdzie pito wszędzie wszystko,przy każdej okazji jak sie tylko nadarzała.Przy każdej wypłacie pijacy leżeli pokotem na chodnikach,ulicach,skwerach,rowach itp.Wieczorem strach było jechać  samochodem,by przypadkiem nie rozjechać śpiącego pijaka na drodze.Za rozpicie naszego społeczeństwa odpowiada polska szlachta i arystokracja oraz komuniści w okresie PRL-u.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tajne Stowarzyszenie Abstynent - niezalogowany 2019-12-29 20:08:14

    ''Alkohole monopoleOni z tego żyjąŻe ciebie zabijająAlkoholeTy to popieraszTy za to płaciszTy popierasz tą drogęTy popierasz ten systemA przecież powinieneś być przeciw''YOUTUBE.COM - GAGA - MONOPOLE( ALKOHOLE)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asf - niezalogowany 2019-12-30 20:53:36

    Komuniście od 1994 rozpijali Polaków .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama