Reklama

Gdy o życiu decydują sekundy. Przemyśl z największą siecią defibrylatorów na Podkarpaciu

W ubiegłym numerze informowaliśmy o finale projektu budżetu obywatelskiego „Bezpieczniejszy Przemyśl”, którego namacalnym efektem jest montaż automatycznych defibrylatorów w różnych częściach miejskiej przestrzeni, a także wyposażenie w nie 5 autobusów MZK oraz policji i straży miejskiej (wersje mobilne).

W środę, 12 stycznia, w przemyskim magistracie odbyła się podsumowująca go oficjalna konferencja, podczas której mobilne urządzenia przekazane zostały przez prezydenta Wojciecha Bakuna symbolicznie do rąk przedstawicieli: KMP Przemyśl, Straży Miejskiej w Przemyślu i przemyskiego MZK. 

Wspomniane jednostki będą[paywall] wykorzystywać mobilne wersje urządzeń. Defibrylatory znajdą się na wyposażeniu miejskich autobusów (5 sztuk), stąd w gronie szefów miejskich jednostek, odbierających podczas spotkania symbolicznie mobilną wersję urządzenia, znalazł się prezes MZK Łukasz Dziągwa.

Miasto chciałoby w przyszłości wyposażyć w takie urządzenie każdy z miejskich autobusów, co podkreślił na konferencji W. Bakun. Oprócz tego defibrylatory trafiły do z-cy komendanta miejskiego policji podinsp. Rafała Drysia i komendanta Straży Miejskiej w Przemyślu Jana Genei (po 2 urządzenia mobilne dla obu formacji).

Wartość projektu, zgłoszonego do BO 2021 przez grupę społeczną skupioną wokół Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu, wyniosła blisko 255 tys. zł i został on zrealizowany przez wydział rozwoju, inwestycji i funduszy zewnętrznych urzędu miasta.

Wśród 30 automatycznych defibrylatorów, które obejmowała realizacja przedsięwzięcia, 21 to urządzenia zamontowane na stałe (tydzień temu podaliśmy dokładną listę ich lokalizacji) na terenie budynków użyteczności publicznej, a pozostałe 9 to wspomniane już urządzenia mobilne.

Niebawem aplikacja na smartfony

W całym przedsięwzięciu chodziło przede wszystkim o zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców miasta w sytuacji zatrzymania krążenia.

Podczas konferencji ze strony prezydenta W. Bakuna padło zapewnienie, że wkrótce pojawi się też mapa z lokalizacją urządzeń w formie aplikacji na smartfony, pozwalająca na szybkie dotarcie do nich w kryzysowej sytuacji.

Reklama

– Projekt ten jest wynikiem pracy zawodowej i naszych doświadczeń jako ratowników medycznych. Widzieliśmy dużą potrzebę zainstalowania tego typu urządzeń w przestrzeni miejskiej. Trzeba podkreślić, że większość zatrzymań serca to sytuacje odwracalne i skuteczne udzielenie pierwszej pomocy przy użyciu automatycznego defibrylatora daje szanse na przeżycie – mówił podczas spotkania szef Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu Rafał Kijanka.

Zapewnia jednocześnie, że urządzenia są bardzo proste w użyciu i obsługuje się je wręcz intuicyjnie, o czym można się było przekonać podczas późniejszej prezentacji zastosowania defibrylatora w sytuacji zatrzymania krążenia z użyciem fantomu, przeprowadzonej przez ratowników z Grupy Ratownictwa PCK Przemyśl.

Chcą przeszkolić jak najwięcej osób

– Wystarczy podejść do urządzenia dostępnego w jednej z lokalizacji, przekręcić kapsułę, zdjąć je i otworzyć. Będzie nam ono wydawało proste komunikaty, punkt po punkcie instruując, jak ma wyglądać akcja przeprowadzenia pierwszej pomocy – opisał mechanizm działania defibrylatora R. Kijanka.

Zapewnił ponadto, że w ramach projektu przewidziane są też szkolenia z obsługi defibrylatora, które obejmą przede wszystkim służby mundurowe – policję, strażników miejskich, ale także pracowników MZK, uczniów i nauczycieli szkół, harcerzy.

– Przeszkolenie jak największej grupy mieszkańców miasta przełoży się na realne ratowanie ludzkiego życia – podsumował.

Defibrylatory rozlokowane w różnych częściach miasta są monitorowane przez GPS i zabezpieczone przed kradzieżą. Ich lokalizacja wynikała z natężenia ruchu w danym miejscu, możliwości wykonania przyłącza, jak i uzyskania zgody konserwatora. Jak zaznaczył W. Bakun, obecnie 1 defibrylator przypada w mieście na 2 tys. mieszkańców.

– By takie samo zagęszczenie defibrylatorów jak w Przemyślu uzyskać w Warszawie, musiałoby ich być tam ponad tysiąc, a na pewno tyle nie ma – powiedział.
ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama