Reklama

Gdzie są misie z „niedźwiedziego szlaku”? Jest ich 12, ale już są chętni na odlanie następnych

Sporo pracy włożyli pracownicy Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Przemyślu, na czele z naczelnikiem Karolem Wilkiem, aby sfinalizować pomysł ulokowania w różnych częściach miasta 12 przesympatycznych małych niedźwiadków, odlanych z brązu, które ufundowali członkowie Klubu „Przemyskiego Melonika”. Podług zasady: lepiej późno niż wcale, brązowe misie cieszą wreszcie oczy przechodniów.

Od wizyty w gabinecie prezydenta miasta Wojciecha Bakuna dwóch przemyskich przedsiębiorców – szefa firmy Pracownia Fajek Mr. Bróg Zbigniewa Bednarczyka i szefa firmy Auto-Moto-Fan Roberta Żero – minęły już ponad dwa lata.

Przynieśli wówczas... 12 małych niedźwiadków. W ich zamyśle miały stanąć w różnych miejscach na przemyskim Rynku. I dołączyć tym samym do pomnika konia huzara, Szwejka, jego psa i trzech niedźwiedzi w fontannie.

Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, dlaczego[paywall] niedźwiadki... Wszak niedźwiadek widnieje w herbie tysiącletniego grodu.

Na pomysł stworzenia w Rynku „niedźwiedziego szlaku” wpadł mistrz fajkarski, wspomniany Z. Bednarczyk. Każdy z niedźwiadków dzierży jakiś atrybut, nawiązujący do działalności firmy, przez którą został ufundowany. Jeden ma fajkę, drugi koło samochodowe, a jeszcze inny generalską czapkę, laptop, pizzę czy dzwon.

Co ciekawe, nie miały one być tylko niemymi obserwatorami wydarzeń, które odbywać się będą w Rynku. Każdy z nich miał być opatrzony unikatowym kodem QR. Po zeskanowaniu go smartfonem, możliwe miało być poznanie kilku ciekawostek na temat misia, jego sponsora, a potem – z pomocą aplikacji „Mobilny Przemyśl” (do której użytkownicy zostaliby automatycznie przekierowani) odkrycie tajemnic nadsańskiego grodu i kolejnych niedźwiadków.

Wreszcie „odetchną” świeżym powietrzem?

Niestety, różne mniejsze i większe problemy powodowały, że misie ugrzęzły w zaciszu któregoś z urzędowych gabinetów. Najpierw trwały prace przygotowawcze związane z lokalizacją figurek z brązu. Bardzo długo nie można było dojść do konsensusu.

Swoje wytyczne systematycznie przekazywała Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot, a ich spełnienie nie było takie proste. Kilka miesięcy temu, kiedy rozmawialiśmy z Miejskim Konserwatorem Zabytków Julią Olech-Nowak, usłyszeliśmy:

Reklama

– Wszystkie misie mają przygotowaną odpowiednią dokumentację. Realizacją zajmuje się Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Przemyślu. Skądinąd wiem, że sprawa wciąż znajduje się u Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu, który musi wydać ostateczną decyzję i zgodę na wspomnianą lokalizację.

To wreszcie się udało i do pracy zabrali się przedstawiciele Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM w Przemyślu.

– Przygotowania trochę trwały, natomiast sam montaż zajął nam dwa dni. Na razie misiów jest dwanaście, ale są już kolejni chętni na odlanie następnych. Być może więc rodzina naszych niedźwiadków się rozrośnie – powiedział naczelnik K. Wilk.

Reklama


Gdzie są misie?

12 misiów rozlokowanych zostało w różnych miejscach miasta.

Nie będziemy podawać konkretnego adresu, ale napiszemy, że znajdują się na ulicach: Kazimierzowskiej, Franciszkańskiej, plac Konstytucji 3 Maja, Wybrzeże Piłsudskiego, Kamienny Most, plac Legionów, Władycze, Kościuszki, w okolicach Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej, Wieży Zegarowej, Parku Miejskiego im. M. Strońskiego.

Wedle zapewnień niebawem światło dzienne ujrzy zarówno mapka z lokalizacjami, jak i specjalna aplikacja. Po zeskanowaniu QR kodu każdy z misiów będzie miał coś do powiedzenia...


KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama