Różnych doświadczamy form globalizacji. Mamy globalną gospodarkę, takąż wymianę myśli, a świat skurczył się do rozmiarów globalnej wioski. Za dnia i w nocy satelity, komórki, internet przy pomocy przeróżnych aplikacji odmierzają każdy nasz krok, oddech, bicie serca. Monitorują nasze pasje, zainteresowania. Śledzą, czy przypadkiem nie zbaczamy z drogi jasnej, prostej, praworządnej. Zgadzamy się na technologiczną kontrolę duszy.
Anioła Stróża definitywnie odesłaliśmy na wiszący w pokoju obrazek pięknego cherubina, przeprowadzającego bezpiecznie dziecko przez kładkę. Ale czy wiedząc tyle o sobie, stajemy się szczęśliwsi? To i wiele innych pytań zadał nam papież Franciszek w orędziu na Wielki Post. Papież, myśląc o człowieku we współczesnym świecie, dorzucił jeszcze jeden termin: globalizację obojętności. Zalewa nas ocean informacji i przytępia naszą wrażliwość. Nawet najsprawniej działająca technologia nie wypełni poczucia samotności, opuszczenia, bezradności, skrzywdzenia. Rozpacz dzieci w pogrążonej w wojnie Syrii nie przebija się przez wiadomości sportowe i najnowszy przepis sałatkowy na bazie soczewicy, bakłażana i kiełków. Jednak głodu bezpośredniej relacji z drugim człowiekiem nic nie zastąpi.Paradoksalnie świat, jak nigdy dotąd, nie potrzebował właśnie takiego, indywidualistycznego, personalnego kontaktu. Papież Franciszek podpowiada rozwiązanie: globalną solidarność z drugim człowiekiem oraz globalne miłosierdzie. Podpowiada także troskę o zwierzęta, wodę, powietrze, przyrodę jako naturalny warunek naszego życia, harmonijnego współistnienia.
Z okazji zbliżających się świąt Wielkiej Nocy życzę sobie i Państwu zdrowia, spokojnych, radosnych, ciepłych dni, w których dokonała się największa tajemnica w dziejach ludzkości. Życzę nam wszystkim dobrych relacji z drugim człowiekiem, abyśmy nigdy nie byli obojętni wobec siebie.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze