Gmina Żurawica dostarcza swoim mieszkańcom maseczki ochronne – po dwie dla każdego domu. Inicjatywa wyszła od dyrektorki szkoły podstawowej w Orzechowcach i radnej powiatowej Bożeny Ryczan. W akcję włączyły się różne organizacje z każdej wioski.
– Akcję zainicjowała pani dyrektor szkoły podstawowej w Orzechowcach Bożena Ryczan. Zmobilizowała swoje koleżanki z pracy, później dołączyło do nich koło gospodyń wiejskich i strażacy, którzy roznosili maseczki – opowiada wójt gminy Żurawica Tomasz Szeleszczuk.
Za przykładem Orzechowiec[paywall] poszły inne wioski i w każdej znalazła się jakaś grupa – na ogół koło gospodyń – która podejmowała się szycia maseczek. Materiał i gumki fundowała gmina, a panie wkładały swoją pracę. Roznoszeniem na ogół zajmowali się strażacy z jednostek OSP. – Wyjątkiem jest Żurawica, która jest największą miejscowością i tutaj roznosić będą także radni i mieszkańcy. Akcja cały czas trwa i panie ciągle szyją maseczki, bo nie jeszcze dotarliśmy z nimi do wszystkich mieszkańców – mówi wójt.
Zdecydowano, że na każdy dom przypadną dwie maseczki. Są one wrzucane do skrzynek pocztowych. Maski zostały przekazane także do szpitala psychiatrycznego w Żurawicy i szpitala wojewódzkiego w Przemyślu. Po pierwsze dlatego, że pracownicy tych placówek są na pierwszej linii frontu walki z wirusem, a po drugie – jest wśród nich duża grupa mieszkańców gminy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Spieszmy się rozdawać i sprzedawać maseczki bo je szybko zdejmiemy wzorując się na Czechach
Spieszmy się rozdawać i sprzedawać maseczki bo je szybko zdejmiemy wzorując się na Czechach
Propaganda