Już 2300 gmin z około 2600 istniejących w Polsce zgłosiło chęć uczestniczenia w dystrybucji węgla dla mieszkańców – poinformowało w poniedziałek, 14 listopada, Ministerstwo Aktywów Państwowych. Po dopełnieniu koniecznych formalności będą one mogły przystąpić do odbioru surowca. W gminie Medyka na ten krok na razie się nie zdecydowano. Mieszkańcy czują się pozostawieni sami sobie, włodarz samorządu tłumaczy powody swojej decyzji. Zapewnia, że nikt nie zostanie bez pomocy.
Węgiel w gwarantowanych cenach, nieprzekraczających 2 tys. zł brutto za tonę, będą mogły kupić od nich osoby[paywall] uprawnione do dodatku węglowego lub mające zgłoszone w Centralnej Ewidencji Emisyjności Ciepła jako główne źródło ciepła – źródło węglowe (pojedyncze gospodarstwo domowe będzie mogło nabyć w cenie preferencyjnej 1,5 tony węgla w tym roku i kolejne 1,5 po 1 stycznia roku przyszłego).
Kupujący węgiel za pośrednictwem swojej macierzystej gminy muszą złożyć w niej stosowny wniosek. Mieszkańcy gminy miejskiej Przemyśl znajdą go na stronie internetowej magistratu (podobne wzory publikują u siebie inne gminy powiatu). O szczegółach zakupu urzędnicy także będą informować na bieżąco za pośrednictwem strony urzędu miasta.
Ponadto wnioski można odebrać w biurze podawczym w holu urzędu miejskiego (Rynek 1). Wszelkie informacje na ten temat udzielane są również telefonicznie pod numerami: (16) 6752039 lub (16) 6782197.
Do wniosku koniecznie trzeba dołączyć decyzję o przyznaniu dodatku węglowego lub inny dokument potwierdzający prawo do tego dodatku, a komplet dokumentów złożyć w mieszczącej się na parterze urzędu Kancelarii Ogólnej.
Jak informują władze miasta, wnioski będą rozpatrywane w kolejności ich złożenia. Dodatkowych informacji w powyższej sprawie udziela też Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.
Co w przypadku, kiedy gmina nie zdecyduje się na pośredniczenie w handlu węglem?
Z taką sytuacją w powiecie przemyskim mamy do czynienia w gminie Medyka. Fakt nieprzystąpienia gminy do programu zgłosili nam mieszkańcy, rozczarowani tą decyzją i pełni obaw, że w węgiel po preferencyjnych cenach się nie zaopatrzą.
– Nasza gmina nie prowadzi dystrybucji węgla. W urzędzie usłyszałam „proszę szukać gdzie indziej”. Obdzwoniłam inne gminy, ale wszędzie powiedziano mi, że prowadzą sprzedaż wyłącznie dla swoich mieszkańców. Mąż 30 lat przepracował w kopalni, a teraz, na ironię, nie mamy jak kupić węgla – poskarżyła się w czwartek, 10 listopada, jedna z mieszkanek gminy Medyka.
Kolejne telefony odebraliśmy w poniedziałek.
– Inne gminy, jak Żurawica, Stubno, Orły czy Przemyśl, pomagają w zakupie tańszego węgla. Gmina Medyka zostawiła nas na lodzie i nie chce się tym zajmować. Mamy szukać na własną rękę? – padło pytanie od innej mieszkanki.
Z pytaniem o powody takiej, a nie innej decyzji zwróciliśmy do wójta gminy Medyka Marka Iwasieczki. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że gmina nie ma obowiązku prowadzenia dystrybucji węgla, ponadto nie odebrała od mieszkańców zbyt wiele sygnałów świadczących o zapotrzebowaniu na wspomniany surowiec.
– Oceniam to na podstawie tego, co słyszę od ludzi. Zainteresowanie taką formą sprzedaży węgla jest bardzo małe. Zbieramy zamówienia od ludzi, a tych jest niewiele. Część osób już się w węgiel zaopatrzyła. Zawsze mamy możliwość uruchomienia takiej sprzedaży – jak nie w tej transzy, to w kolejnej, startującej od 7 stycznia – słyszymy.
Będzie więc możliwość dokupienia węgla przy pomocy gminy.
Gospodarz gminy Medyka wyjaśnia, że jednym z powodów nieprzystąpienia do programu dystrybucji poprzez gminę jest obawa o jakość sprowadzonego surowca.
– Węgiel, który jest w obrocie, to zwykły kamień, który się bardzo źle pali i potem ludzie zechcą mi go zwracać. A możliwości zwrotu zakupionego węgla nie ma. Co potem z takim węglem zrobię? – pyta.
Trzecim, wymienionym przez M. Iwasieczkę powodem niepodjęcia się pośredniczenia w handlu węglem jest brak struktur pozwalających na rozprowadzanie go wśród mieszkańców, takich jak odpowiedni plac, waga, ludzie, ładowarka, auto do rozwożenia.
– Nie mamy takich możliwości, by samodzielnie organizować taką sprzedaż, poza tym to wiąże się też z odpowiedzialnością za jakość węgla, koniecznością zabezpieczenia go przed kradzieżą, dozorowaniem. To nie jest takie proste, ale poradzimy sobie z tym przy pomocy innych podmiotów. Jesteśmy po wstępnych rozmowach z dwoma zaprzyjaźnionymi przedsiębiorcami prywatnymi, którzy prowadzą sprzedaż węgla, choćby na terenie gminy – w Siedliskach. Także w razie takiej potrzeby problemu z tym nie będzie. Zresztą słyszę, że węgiel tanieje i że jest jego większa podaż, dlatego czekamy na węgiel z pewnych źródeł. Nie z Kolumbii czy Ameryki Południowej, ale z rynków europejskich. Jeśli tylko będzie istotne zainteresowanie zakupem węgla wśród mieszkańców, uruchomimy taką możliwość. Nikogo nie zostawimy bez pomocy. Póki co niech zgłaszają się do tych, u których kupowali wcześniej – kończy M. Iwasieczko.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze