W poprzednim numerze naszego tygodnika informowaliśmy o pomyśle budowy elektronicznego płotu na ponad 500-kilometrowym odcinku granicy polsko-ukraińskiej, nadzorowanego przez Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej.
Z pismem do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka wystąpiły polskie środowiska, m.in. narodowców, kresowe, kombatanckie czy rolnicze związane z Samoobroną. Dowodzą w nim, że budowa płotu uchroni Polskę przed niekontrolowanym napływem imigrantów z Azji i Afryki. Jeden z parafujących dokument, były europoseł Andrzej Zapałowski twierdzi, że z tym problemem nie ma najmniejszych szans poradzić sobie Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej w Przemyślu. Zadał sobie trud i policzył stan osobowy oddziału. Założył, że połowa z tych ludzi pracuje w administracji lub na przejściach granicznych. Dzieląc na zmiany, wyszło mu, że kilometra granicy w terenie strzeże zaledwie dwóch funkcjonariuszy. – Straż Graniczna nie prowadzi prewencji. Owszem, ma znakomity monitoring, ale jest kompletnie nieprzygotowana do zablokowania granicy państwa. Jeśli tylko tysiąc osób będzie chciało przedrzeć się przez tak zwaną zieloną granicę, zrobi to bez najmniejszego problemu – stwierdził[paywall].
Władze BiOSG zdecydowanie odpierają te zarzuty, mówiąc że granica jest bezpieczna. – Nie zauważyliśmy, aby ciężar migracyjny z południa Europy przeniósł się na granicę polsko-ukraińską. W tym roku zatrzymaliśmy na zielonej granicy 74 nielegalnych imigrantów, w ubiegłym roku 70, czyli – jak wskazują statystyki – nie obserwujemy zwiększonego napływu nielegalnych imigrantów. Wśród zatrzymanych nielegalnych imigrantów byli głównie obywatele Ukrainy, Wietnamu, Gruzji, Rosji – wyjaśniła starszy chorąży SG Anna Michalska z referatu prasowego BiOSG.
St. chor. Anna Michalska dodała, że na system ochrony granicy składa się szereg elementów, a ilość funkcjonariuszy pilnujących granicy w patrolu to tylko jeden z nich, więc to, co mówi A. Zapałowski, nie jest prawdą. – Dysponujemy specjalistycznym sprzętem technicznym, dzięki któremu obserwacja granicy jest możliwa przez całą dobę – zarówno w dzień, jak i w nocy, w każdych warunkach pogodowych. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi oficerami łącznikowymi w innych krajach, ze służbami państw sąsiednich i naszych europejskich odpowiedników i posiadamy wiedzę na temat bieżącej sytuacji w Europie. Dzięki informacjom wyprzedzającym jesteśmy w stanie podjąć kroki adekwatne do potencjalnego zagrożenia – zapewniła.
W listopadzie br. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej kontrolowali eksperci z Komisji Europejskiej. Była to niezapowiedziana misja. Jak powiedziała A. Michalska, bardzo wysoko ocenili profesjonalizm funkcjonariuszy BiOSG i system ochrony granicy na naszym odcinku w skali nie Polski, ale całej Europy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie Zapałowski - ma Pan słuszną racje. Wystarczy przeprowadzić tylko niespodziewane ćwiczenia, że ok. 500 "uchodźców" przekroczy granicę Polsko-Ukraińską np. w rejonie Siedlisk, to na sam widok patrole SG pozostawią wszystko i będą sami uciekać. Już nie wspominam o ilości przekroczenia jednocześnie ok. 2-3 tysiące rzekomych uchodźców ? A na to się zanosi.Jeszcze o Panu będzie się mówiło głośno w historii, jak nikt nie zareaguje w Rządzie na Pana wołanie i apele . A tych z MSWiA rozliczy historia.Ludzie - ratujcie nasz Kraj - Polskę.
Co taki płot na granicy może, przekonaliśmy się w drugi dzień świąt na granicy Hiszpanii. A wysoki na 7 metrów był i zwieńczony drutem kolczastym. Szkoda kasy na płoty.
Panie Zapałowski - ma Pan słuszną racje. Wystarczy przeprowadzić tylko niespodziewane ćwiczenia, że ok. 500 "uchodźców" przekroczy granicę Polsko-Ukraińską np. w rejonie Siedlisk, to na sam widok patrole SG pozostawią wszystko i będą sami uciekać. Już nie wspominam o ilości przekroczenia jednocześnie ok. 2-3 tysiące rzekomych uchodźców ? A na to się zanosi.Jeszcze o Panu będzie się mówiło głośno w historii, jak nikt nie zareaguje w Rządzie na Pana wołanie i apele . A tych z MSWiA rozliczy historia.Ludzie - ratujcie nasz Kraj - Polskę.
Co taki płot na granicy może, przekonaliśmy się w drugi dzień świąt na granicy Hiszpanii. A wysoki na 7 metrów był i zwieńczony drutem kolczastym. Szkoda kasy na płoty.