Kiedy wokół szaleje epidemia koronawirusa, wyraźnie zmalały liczby odnotowanych przez stacje sanepidu zachorowań na grypę. Tendencję spadkową potwierdzają też lekarze POZ. – Rozpoznań grypowych jest ogromnie bardzo mało, to w dużej mierze efekt mniejszej liczby interakcji społecznych i stosowanych środków ostrożności – potwierdza specjalista medycyny rodzinnej Marek Krupowczyk, członek podkarpackich struktur „Porozumienia Zielonogórskiego”, zrzeszającego lekarzy rodzinnych z regionu.
Wszystko dopiero przed nami?
– Generalnie w tej chwili mamy albo infekcje grypopodobne, albo bakteryjne lub wirusowe, czyli covidowe. Grypa to choroba przenoszona drogą kropelkową, a obecnie ludzie więcej czasu spędzają w domach, ograniczają swoje kontakty, nie działają też szkoły, nie ma imprez skupiających duże grupy ludzi. Z pewnością wpływ na ograniczenie zachorowań mają też stosowane obecnie środki ostrożności w postaci regularnej dezynfekcji rąk i noszenia maseczek w przestrzeni publicznej – mówi lek. med. Marek Krupowczyk. Spadek zachorowań wiąże też po części z faktem, że część osób z obawy przed nałożeniem kwarantanny, mając infekcję objawami mogącą wskazywać na COVID-19 bądź właśnie grypę, nie zgłasza się do lekarza i próbuje ją przechorować w domu. – Wolą zwyczajnie nie wiedzieć – dodaje. Przypomina też, że optymizm w kwestii zmniejszenia zapadalności na grypę może być przedwczesny, bo tak naprawdę pogoda była do tej pory sprzyjająca. – Nasilenia możemy się spodziewać właściwie dopiero teraz, w okresie od stycznia do marca. Szczególnie kiedy po okresie mrozów i śniegu pojawi się odwilż – podsumowuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ha ha ha ... noszenie maseczek ograniczyło liczbę zachorowań na grypę .... a czemu nie ograniczyło liczby zachorowań na covid-19, jak one tak bardzo chronią przed zakażeniem wirusami.
Grypa się przeszkoliła na stanowisko Covid 19 dlatego jej nie ma awansowała
Też ograniczyła, gdyby nie noszone maseczki zachowań na covid byłoby więcej
Ha ha ha ... noszenie maseczek ograniczyło liczbę zachorowań na grypę .... a czemu nie ograniczyło liczby zachorowań na covid-19, jak one tak bardzo chronią przed zakażeniem wirusami.
Grypa się przeszkoliła na stanowisko Covid 19 dlatego jej nie ma awansowała
Też ograniczyła, gdyby nie noszone maseczki zachowań na covid byłoby więcej