Ekipa z serialowych Wilkowyj umilała czas uczestnikom „Infortecy”, którą zorganizowano na forcie w Duńkowiczkach. W ten oto sposób fani „Rancza” mieli swoich ulubionych bohaterów na wyciągnięcie ręki.
Dzięki skeczom w wykonaniu kabaretu KaŁAMaSz, który tworzą Bogdan Kalus (serialowy Hadziuk), Sylwester Maciejewski (Solejuk) oraz Jacek Łapot (wcześniej związany z kabaretem „Długi”) udało się przenieść do Duńkowiczek wyjątkowy klimat „Rancza” i zapewnić uczestnikom „Infortecy” wyśmienitą zabawę. Nazwa grupy wprawdzie może nie kojarzy się z rezydentami najsłynniejszej w Polsce ławeczki, ale to właśnie anegdoty przypominające te z popularnej „miejscówki” przed sklepem w Wilkowyjach dominowały w występie kabareciarzy. Warto dodać, że [paywall]w zamian za Bogdana Kalusa lub Sylwestra Maciejewskiego w składzie grupy pojawia się też Piotr Pręgowski (serialowy Pietrek).
W programie imprezy organizowanej przez powiat przemyski i gminę Orły znalazły się też liczne występy w wykonaniu: Zespołu z Klubu Wojskowego 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich, Orkiestry Dętej Hufca Ziemi Przemyskiej z Żurawicy oraz gwiazdy wieczoru – Portu Przemyśl. Na koniec do tańca porwała wszystkich grupa Hello. Zabawa zakończyła się efektownym pokazem pirotechnicznym, czyli improwizowanym wysadzeniem fortu. Ten, korzystając z okazji, można było też zwiedzać w towarzystwie przewodnika. Na najmłodszych i tych nieco starszych czekały również takie atrakcje, jak: wesołe miasteczko, paintball, jazda konna i fotobudka.

fot.Starostwo Powiatowe w Przemyślu
Muzyczną gwiazdą wieczoru był Port Przemyśl.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dno nie kabaret, po co to zapraszać i płacić grube pieniądze żeby słuchać prymitywne skecze, o seksie , 500 plus, pijaństwie. Nie lepiej wydać te pieniądze na regionalne zespoły muzyczne, taneczne i na pewno byłoby większe zainteresowanie. Ten kabaret oglądało parę osób i czekało - a może coś będzie , ale nie było, pijaczki na scenie opowiadały o sobie!!!!!!!
Dno nie kabaret, po co to zapraszać i płacić grube pieniądze żeby słuchać prymitywne skecze, o seksie , 500 plus, pijaństwie. Nie lepiej wydać te pieniądze na regionalne zespoły muzyczne, taneczne i na pewno byłoby większe zainteresowanie. Ten kabaret oglądało parę osób i czekało - a może coś będzie , ale nie było, pijaczki na scenie opowiadały o sobie!!!!!!!