Reklama

Historia Wojciecha Bakuna, czyli jak się zostaje posłem

02/11/2015 19:06

Gdy rozważał start w wyborach, często słyszał: „Wojtek, dobrze to przemyślałeś?”. – Żona pozostawiła mi tę decyzję, nie namawiała mnie do niczego. Gdy postanowiłem, wszyscy to zaakceptowali i wspierali mnie w stu procentach – opowiada Wojciech Bakun, wybrany na posła RP z listy Kukiz’15.

Kim jest Wojciech Bakun? – Obywatelem Polski – odpowiada wprost nowy poseł RP.
Ma 34 lata, mieszka w Nehrybce. Żona, dwoje dzieci: 10-letnia córka i 5-letni syn. Wspólnie z żoną prowadzi firmę. Ona zajmuje się działalnością handlową, on – usługową. Z wykształcenia informatyk, zajmuje się tworzeniem systemów informatycznych.
Teraz jednak wkracza w świat wielkiej polityki. W niedawnych wyborach parlamentarnych zdobył 9 406 głosów. W rodzinnej Nehrybce zyskał największe poparcie ze wszystkich kandydatów, minimalnie wyprzedzając lidera PiS Marka Kuchcińskiego. – Szczególnie cieszę się właśnie z tych głosów, bo poparli mnie sąsiedzi, ludzie, którzy mnie w jakiś sposób znają i kojarzą – mówi.[paywall]

Żona go rozumiała

Z Pawłem Kukizem współpracuje od lat. Zaczęło się od inicjatywy Zmieleni.pl, która swoją nazwę wzięła od tego, że rząd wrzucił do niszczarki 750 tys. podpisów pod petycją w sprawie zmiany ordynacji wyborczej na jednomandatową. – Wtedy zainteresowałem się tym, jak głos obywateli jest traktowany przez polityków – opowiada. Z czasem współpraca była coraz bliższa. Zbierał podpisy poparcia pod kandydaturą Kukiza na prezydenta. Współorganizował jego przyjazdy na Podkarpacie. Gdy rockman zdecydował, że jego ruch (Kukiz’15 nie jest partią) będzie startował w wyborach parlamentarnych, W. Bakun dołączył do komitetu organizacyjnego w naszym województwie. Na jednym ze spotkań w Katowicach ktoś zasugerował, że byłby dobrym kandydatem na posła. Wahał się, bo wiedział, że może na tym ucierpieć rodzina.
– Żona rozumiała to bardziej, bo zna moje podejście. Dzieci mniej, bo wiedziały, że mogę często wyjeżdżać. Kiedyś postanowiliśmy, że będziemy rodziną, która spędza dużo czasu razem, a nie robi oszałamiającą karierę – mówi.
Jakiś czas temu mocno przewartościował swoje życie. – Kiedyś miałem takie zapędy, że będę miał dużą firmę i będę zatrudniał dużo ludzi. Do tego dążyłem, ale to się zmieniło – opowiada.

Co jest dla niego najważniejsze?

– Rodzina – odpowiada bez wahania. Jest bardzo rozmowny, sam siebie nazywa gadułą. O rodzinie mówi bardzo ciepło i ze szczególną pasją.
Z coraz większą pasją wchodzi też w politykę, choć jak mówi, nie dla samego bycia politykiem. – Nigdy nie budowałem sobie CV polityka – mówi. Nie był wójtem, radnym ani nawet sołtysem. Działa natomiast w stowarzyszeniu kupieckim. Do tej pory praktycznie nieznany w szerszym gronie, z dnia na dzień stał się osobą publiczną.
Gdy rozważał start w wyborach, często słyszał: „Wojtek, dobrze to przemyślałeś?”. – Żona pozostawiła mi tę decyzję, nie namawiała mnie do niczego. Gdy postanowiłem, wszyscy to zaakceptowali i wspierali mnie w stu procentach – opowiada.

Sześć lat w Irlandii

Zdecydował, że będzie posłem zawodowym. Nie ze względów zarobkowych. Te, jak twierdzi, będą na porównywalnym poziomie. – Nie lubię robić czegoś na pół gwizdka. Nie wyobrażam sobie bycia tylko maszynką do głosowania. Bycie posłem to ciągłe zapoznawanie się z projektami ustaw, trudno byłoby to pogodzić z życiem zawodowym – wyjaśnia.
Przez 6 lat pracował za granicą. Równocześnie prowadził interes w Polsce. – Nie wyjechałem wyłącznie ze względów finansowych. Raczej chciałem poznać trochę świata, zobaczyć, jak się pracuje w innym miejscu – wspomina. W Irlandii zajmował się swoją branżą. Wrócił 4 lata temu. – Stwierdziliśmy, że już czas najwyższy. Do powrotu najbardziej motywowała nas córka. Miała niespełna siedem lat, a bardzo chciała mieszkać w Polsce, chociaż znała ten kraj tylko z krótkich przyjazdów – opowiada.

Patriota

Patriotyzm ma we krwi. Tak był wychowywany, takie wartości przekazuje swoim dzieciom. Mówi im o świętach narodowych, wpaja, że trzeba znać wszystkie zwrotki hymnu narodowego. – W Irlandii miałem wszystko, ale brakowało mi polskości – twierdzi.
Wrócił do Nehrybki. – Nie wyobrażam sobie życia w innym mieście niż Przemyśl – podkreśla.
W telewizji Paweł Kukiz deklarował, że nie będzie wchodził w żadną koalicję, natomiast będzie popierał wszystkie dobre ustawy. – Mamy dość podziału na rząd i opozycję, na PiS i PO, na prawicę i lewicę. Dlaczego mamy nie poprzeć ustawy, która jest dobra? Tylko dlatego, że przygotowała ją inna partia? – pyta retorycznie W. Bakun.
– Będąc mikroprzedsiębiorcą, w Irlandii jestem traktowany jak partner w tworzeniu dobra kraju. W Polsce natomiast jak kombinator, wszystko jest poddawane w wątpliwość. To nie jest fajne, państwo jest zbyt represyjne – uważa.
Na wakacjach córka wpadła na pomysł, że będzie z babcią piec ciastka i potem je sprzedawać. – Nie było łatwo jej wytłumaczyć, że nie może, bo urząd skarbowy, sanepid i tak dalej. Dla dziecka pewne sprawy są proste i takie powinny być – twierdzi.

Człowiek wielu pasji

Ma 196 cm wzrostu i niegdyś grał w sekcji koszykówki Polonii Przemyśl. Gdy ta zdobywała wicemistrzostwo Polski, on reprezentował juniorów tej drużyny. Lubi książki i góry. – Bieszczady to mój punkt restartowy. Nieraz wyjeżdżam na dwa dni pomieszkać sobie pod namiotem. Córka jest tym całkowicie zarażona. Nieraz pyta: „Tato, mogę z tobą?” – opowiada.
Sporty ekstremalne nie są mu obce. Skakał ze spadochronem, ale jego konikiem jest nurkowanie, zwłaszcza wrakowe. Pod wodą był kilka tysięcy razy, brał udział w ekspedycji National Geographic.

Otwarty na ludzi

Sukces Bakuna to również zasługa dobrej fali, na jakiej znalazł się Kukiz. Cztery lata temu takim przebojem do Sejmu dostał się Ruch Palikota. Jego ugrupowanie szybko się rozpadło, a w tym roku nie wprowadził żadnego przedstawiciela do parlamentu. Podkarpacie reprezentowała wówczas Małgorzata Marcinkiewicz z Jasła. Teraz nie ubiegała się o ponowny wybór. Czy nie stanie się tak z Wojciechem Bakunem i ruchem Kukiz’15? – Merytorycznie jesteśmy przygotowani. Założyliśmy, że naszym celem nie będzie tylko krytyka. Nie można przesiedzieć czterech lat i tylko mówić: „to jest złe”. Mamy własne inicjatywy, które będziemy proponować – mówi.
Chciałby działać na rzecz lokalnych społeczności i promocji regionu. Pomysłów ma wiele.
Nie ukrywa, że był zdumiony swoim wynikiem. Zdobył tylko 280 głosów mniej niż Mieczysław Kasprzak i Piotr Tomański razem wzięci. – Tato, ale siara. Wszyscy w szkole mówią, że zostałeś posłem – tak jego 10-letnia córka skomentowała werdykt wyborów.
Przez kilka powyborczych dni telefon z gratulacjami się urywał. – Jeszcze się nie mogę przyzwyczaić, gdy ktoś mówi do mnie „panie pośle” – żartuje. – Dostałem stanowisko, ale nie po to, żeby rządzić, ale żeby służyć. Każdemu mówię: powiedz mi z czym masz problem, a ja będę się starał to naprawić – deklaruje.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    krzyś - niezalogowany 2015-11-02 20:01:39

    Choć jestem z Przemyśla i nie znam osobiście tego Pana to głosowałem właśnie na niego.A to dlatego że jest z wykształcenia informatykiem.Podejrzewam że z racji swojej profesji posiada rozum ścisły,tzn. że potrafi odróżnić typowe matematyczne rozwiązania kiedy 2 razy 2 równa się 4 a nie będzie się kierował złudną czasami algebrą Bollea gdzie zero razy jeden daje jeden..Panie Wojtku!! Liczby urojone w matematyce politycznej raczej się nie sprawdzają! Powodzenia!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    j - niezalogowany 2015-11-03 05:43:47

    panie pośle proszę umyć okna po plakatach  na mojej witrynie sklepowej nie miał pan zgody na oblepianie mojej własnościtermin do czwartku po tym terminie pana komitet wyborczy zostanie pozwany do Sądu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    o.Tadeusz - niezalogowany 2015-11-03 06:45:09

    Zapomniałeś się podpisać, ty pisowski kapusiu. Ale  my cię znamy. Toż to uchol "kapusta".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości