To niezwykle trudny, siłowy sport. Wymagający ogromnej samodyscypliny i konsekwencji. Trzeba mieć mocne stawy, zwłaszcza nadgarstki, bo przecież wciąganie się po szarfach to nie lada wyczyn. Powietrzne akrobacje są równocześnie absolutnie wyjątkowe, widowiskowe, często zapierające dech w piersiach. Najlepszych pragną naśladować młode przemyślanki, które pod okiem znakomitej Oleny Hawran marzą o sięgnięciu do gwiazd.
Niemal każda nacja ma swoją narodową epopeję. Czasami opartą na faktach, czasami na mitach. W dalekiej i zimnej Finlandii to „Kalevala”, zwana przez Skandynawów eposem narodowym. Jedną z bohaterek jest bogini Ilmatar. Bogini powietrza, nazywana także córką powietrza i matką siedmiu synów (siedmiu sił przyrody). Imię to pochodzi od fińskiego słowa „ilma” oznaczającego „powietrze” (ang. air) i żeńskiego przyrostka „-tar”, odpowiadającego angielskiemu -ress. Zatem jej imię oznacza tyle co „Airress”, czyli „Powietrzna pani”.
Co ma wspólnego „Powietrzna pani” z Przemyślem? Ano wiele, choć pewnie niewielu wie lub słyszało, że właśnie nad Sanem od niespełna dwóch lat działa – z już dużymi sukcesami – drużyna Akrobatyki Powietrznej „Ilmatar”. Drużyna założona przez znakomitą w tej dziedzinie Olenę Hawran...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze