W ciągu piętnastu lat funkcjonowania Festiwalu Salezjańskie Lato jego konwencja stopniowo ewoluowała z imprezy poświęconej muzyce klasycznej, ze szczególnym naciskiem na muzykę religijną, do tej, znanej od kilku edycji o znacznie swobodniejszej formie i szerszej ofercie programowej.
Inauguracja tegorocznej edycji festiwalu odbyła się na scenie zamkowej, gdzie z koncertem, a może bardziej należałoby powiedzieć show, wystąpił krakowski zespół Jazz Band Ball Orchestra z fantastycznym, jakby z innej epoki przywołanym pianistą Stanleyem Breckenridgem[paywall].
Jazz Band Ball Orchestra, jak podaje strona internetowa zespołu, jest najdłużej działającą w Polsce grupą uprawiającą jazz tradycyjny. Jeśli nie brać pod uwagę kilku zmian personalnych w ciągu półwiecznej historii zespołu, można by postawić krakowskich jazzmanów w tym samym szeregu co legendarnych Rolling Stonesów. W ciągu tych lat, a dla zespołu tego typu jest to niemalże wieczność, utrzymanie wysokiej formy i posiadanie repertuaru atrakcyjnego dla szerokiej rzeszy słuchaczy jest nie lada wyzwaniem.

Stanley Brackenridge znakomity pianista, wokalista i showman dał popis w starym, ale jakże wysmakowanym stylu.
Zespół nie zestarzał się od lat wykonując repertuar, którego korzenie sięgają początków istnienia gatunków: bluesa, dixielandu i swingu, a wszystko to na szczęście nie pokryło się patyną, lecz nadal stanowi kanwę dla dobrej zabawy, czego dowodem był występ w tropikach sali widowiskowej PCKiN. Pomimo trudności klimatycznych 90 minut koncertu minęło w mgnieniu oka, a publiczność domagała się kolejnych bisów.
Przed nami jeszcze dziesięć koncertów w ramach tegorocznej edycji, w tym absolutne novum, koncert dla dzieci (1 sierpnia) z udziałem muzyków i aktora.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze