Reklama

„Jak człowiek szuka olśnienia, to otwiera Schulza albo Herberta...”. Rozmowa z Oleksandrem Overchukiem

06/02/2025 13:16

Oleksandr Overchuk – ukraiński artysta ze Lwowa, rzeźbiarz, scenograf Narodowego Teatru im. Marii Zańkowieckiej we Lwowie. W indywidualnej działalności teatralnej praktykuje formę teatru scenografa. Współpracował z Teatrem im. J. Szaniawskiego w Płocku i ze Sceną Polską teatru Těšínské Divadlo w Czeskim Cieszynie. Autor poezji, esejów i scenariuszy teatralnych pisanych w języku polskim.

Rozmawia Agnieszka Tas.

Oleksandr, jesteś bardzo wielostronnym artystą. Czy któraś z dziedzin Twojej twórczości jest dla Ciebie najważniejsza?

– Za każdym razem, gdy w kolejnym projekcie muszę zmienić język realizacji, wydaje mi się, że to właśnie ten język jest dla mnie najważniejszy. Lecz kolejny projekt stawia inne wymagania, więc „wędrowanie” między językami od dawna jest dla mnie pewną zawodową normą. Z czasem ta „zdrada” wypracowanych możliwości stała się wręcz koniecznością.

Twoja twórczość związana ze słowem – poetycka, eseistyczna, dramaturgiczna – realizuje się w znacznej mierze w języku polskim i nie są to utwory tłumaczone z języka ukraińskiego, tylko pisane przez Ciebie oryginalnie po polsku. Jak się zaczęła Twoja przygoda z Polską, polskością, językiem polskim?

Reklama

– Miałem 15 lat, kiedy trafiłem do Teatru Polskiego we Lwowie w 1975 roku. Definicja „trafiłem” jest bardzo precyzyjna, bo tak właśnie wyglądają wydarzenia, kiedy trafia się do jakiegoś miejsca na krótko, a zostaje tam (w moim wypadku) na dwadzieścia dwa lata. Szukałem spotkania z Walerym Bortiakowem, naszym lwowskim scenografem, bo to właśnie w tym teatrze spędzał najwięcej czasu. Tutaj miałem okazję poznać polską kulturę od środka, nauczyć się języka i opanować podstawy zawodu. W ówczesnej przestrzeni teatralnej państwa to był jeden z najlepszych teatrów, a na jego spektakle przyjeżdżała publiczność z różnych miast. Aktorzy i artyści innych teatrów lwowskich, w tym Opery Lwowskiej i Teatru im. Marii Zańkowieckiej (najstarszy teatr w Ukrainie, obecnie Teatr Narodowy), chętnie współpracowali z Teatrem Polskim i jego dyrektorem  Zbigniewem Chrzanowskim, w tym i wybitny ukraiński scenograf Jewhen Łysyk, główny artysta Opery Lwowskiej. W tym teatrze po raz pierwszy usłyszałem wiersze Tarasa Szewczenki po polsku i dzięki temu teatrowi rozpoczęliśmy z Walerym Bortiakowem naszą współpracę artystyczną z kościołami w Obwodzie Lwowskim i pracę w dziedzinie sztuki sakralnej.

Nasz wywiad ukazuje się w „Życiu Podkarpackim”, rozmawiamy w sercu Podkarpacia, Przemyślu. Czy znasz nasze miasto?

Reklama

– Teraz czuję, że w drodze ze wschodu na zachód Przemyśl nie jest już dla mnie miastem tranzytowym. Odkryłem przeciwległy brzeg Sanu. Jest to terytorium o innej atmosferze. Nie jest wciśnięte między granicę a rzekę. Jego swobodny dostęp na południowy-zachód kojarzy mi się z drogą na Bałkany i perspektywą Morza Śródziemnego, która tak zajmowała Zbigniewa Herberta. Ten model miasta przypomina mi czeskie Zaolzie, gdzie austriacka secesja pobrzmiewa jeszcze jakoś w pobliżu rzeki, a w kolejnych dzielnicach zastępuje ją ascetyczny konstruktywizm, zwiastun II wojny światowej. Między innymi Walery Bortiakow uwielbiał malować Przemyśl i wiele lat z ramienia Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Wojewódzkiego w Przemyślu i jego ówczesnego dyrektora pana Mariusza Olbromskiego prowadził tu plenery malarskie z dziećmi pochodzenia polskiego mieszkającymi w Ukrainie.

 
Twój tomik poezji zatytułowany „Epistulae ad Proximum (Listy do Sąsiada)” jest  inspirowany poezją Zbigniewa Herberta. Dlaczego jego poezja stała się dla Ciebie ważna?

Reklama

– Moje zagłębianie się w tajemnicę Herberta tłumaczy się bardzo prosto. Jestem stałym sąsiadem Domu Poety, mieszkam niedaleko przy Łyczakowskiej. Świadomość, że mogę chodzić tym samym chodnikiem, którym chodził On, z czasem wypełniła się zrozumieniem historii miasta w szczegółach i mojego miejsca w tej historii. Warto pamiętać, że działo się to w ZSRR za czasów Breżniewa. W tym czasie we Lwowie funkcjonowały tylko dwa kościoły katolickie: katedra i kościół pw. św. Antoniego, w którym Poeta został ochrzczony. To właśnie w tym kościele Walery Bortiakow potajemnie projektował witraże do kaplicy Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a także namalował Jej wizerunek.  Pojawiły się tu również wielkie pięciometrowe obrazy dla prezbiterium kościoła św. Jana Chrzciciela w Samborze. To był rodzaj naszego ruchu oporu wobec komuny i oczywiście postać Herberta nadawała mu wymiar pełni. Właśnie w dziedzinie sztuki sakralnej poczułem potrzebę pracy ze słowem.  

Oleksandrze, przygotowujesz teraz drugie wydanie tego tomiku, powiedz kilka słów o tym zamyśle.

Reklama

–  Pierwsze wydanie wierszy w formie „dialogu” z Sąsiadem ukazało się w 2013 roku nakładem Wydawnictwa Aula. Promocja książki odbyła się w Warszawie, w Muzeum Literatury. Proces ten nie byłby jednak możliwy, gdyby w 2008 roku nie ukazał się film dokumentalny „Śladami Zbigniewa Herberta po Lwowie” w reżyserii Małgorzaty Szyszki, który pozwolił mi zrealizować wieloletni pomysł usłyszenia głosu Poety na podwórku, Jego domu. Od tego czasu minęło ponad 10 lat. Rozpoczęła się rosyjska inwazja na wschodzie Ukrainy, która w 2022 roku doprowadziła do wojny na pełną skalę. Nie mogło to pozostać bez wpływu na mój dialog z Poetą, ponieważ obiektem rosyjskiej agresji jest nie tylko Ukraina, ale także świat wartości Herberta.

Jednym z utworów Herberta, do którego nawiązujesz w swoim tomiku, jest „Raport z oblężonego Miasta”. Bezlitosna ironia dziejów powoduje, że sam jesteś dzisiaj Artystą z oblężonego Państwa. Jaki to ma wpływ na Twoją twórczość i czy jest coś, co szczególnie chciałbyś nam przekazać z tej pozycji?

Reklama

– Miasto, jako potężna metafora w poezji Herberta pojawia się w monologu Fortynbrasa, w którym nad umarłym Hamletem używa się sformułowania „wziąć miasto za gardło i wstrząsnąć”  („Tren Fortynbrasa” 1956).  Na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku w wierszu „Pan Cogito myśli o powrocie do rodzinnego miasta” mowa jest już o mieście rodzinnym, kojarzącym się ze Lwowem, gdzie Autor wprowadza czytelnika w bolesne doświadczenie utraty integralnej części swojego „ja”. Wiersz „Raport z oblężonego miasta”, inspirowany wydarzeniami 1981 roku – okresem stanu wojennego w Polsce i powstaniem „Solidarności”, stanowi refleksję nad kruchością i bezbronnością fenomenu Miasta. Innymi słowy, Miasto Herberta zostało zrodzone przez Autora daleko poza granicami rzeczywistego Lwowa. Jak często miasto Cogito odwiedzało prawdziwy Lwów? Po utracie Lwów nie zniknął, ale wciąż żył dalej. Łyczaków, chroniony od południa Cmentarzem Orląt, teraz od strony północnej otworzył Pole Marsowe dla ukraińskich żołnierzy poległych w walce z Rosją i wciąż rośnie. Nagle uświadomiłem sobie, że polskie dzieci kiedyś ginęły w obronie Lwowa, a nasze dzieci teraz giną, broniąc Miasta Cogito przed Barbarzyńcą. Lwów jako metafora i Lwów jako miasto realne odwarstwiły się. Dla mnie ważne było ich zjednoczenie. I tego chciałem dokonać w moim eseju Do "Raportu...".  Tekst ten ma zamknąć temat poruszony przeze mnie dziesięć lat temu w pierwszym wydaniu zbioru. Był to niezapomniany okres obcowania z ludźmi, także i prawie nieznajomymi, których wsparcie umożliwiło jego powstanie w 2013 roku.

Oleksandrze, bardzo dziękujemy Ci za rozmowę.

Reklama

Oleksandr Overchuk – rzeźbiarz, scenograf Narodowego Teatru im. Marii Zańkowieckiej we Lwowie, poeta.Urodził się w 1960 r. we Lwowie w rodzinie rzeźbiarza Anatolija Overchuka. W 1988 ukończył Lwowską ASP. Był jednym z inicjatorów i uczestników wspólnego projektu Lwowskiego Oddziału Narodowego Związku Działaczy Teatru Ukrainy i Federacji Organizacji Polskich w Ukrainie – Scena-Studio Galicjana (Lwów 2000) – eksperymentalnej sceny przeznaczonej do wystawienia sztuk na pograniczu polsko-ukraińskim w językach obu kultur. Jest autorem m.in. tomiku poetyckiego „Epistulae ad Proximum” (Listy do Sąsiada), inspirowanego twórczością Zbigniewa Herberta (Wydawnictwo AULA, Warszawa 2013); opowiadania „Skażony apokryf”  („Twórczość”, nr 10, 2022). Współpracuje z teatrami Polskimi polskimi (w Płocku) i czeskimi (w Ołomuńcu, Czeskim Cieszynie). Jego indywidualną działalność teatralną prezentuje monodram „Plac Świętej Trójcy”, który jest inscenizacją twórczości Brunona Schulza na podstawie „Sklepów Cynamonowych”, „Sanatorium Pod Klepsydrą”. Przedstawienia były pokazywane na Scenie-studium „Galiciana” (2000), w Narodowym Teatrze im. M. Zankowieckiej (Lwów, 2019). Pod koniec 2023 r. spektakl przygotowano w Teatrze im. J. Szaniawskiego w Płocku. Otrzymał odznaczenia, m.in. „Zasłużony Dla Kultury Polskiej” (2009), brązowy medal „Gloria Artis” (2019), Medal Rodziny Hetmana I. Mazepy (2019).


(Oprac. red. Piotr Müldner-Nieckowski)

Reklama

Wigilia

Po zamontowaniu witrażu
(zdążyłem jednak),
znalazłem się po tamtej stronie,
na rusztowaniu od ulicy.
W środku zaczynała się Pasterka.
Schodząc ostrożnie na dół,
trzymałem się Gwiazdy spojrzeniem.
Płonęła, tańcząc, w perspektywie
pokrzyżowanych dech.
Już miałem za sobą    
szklane niebo aniołów,
kiedy zszedłem do sedna fabuły.
Rodzina Święta poruszona,
tylko bez błysku w oczach,
czuwała nad Zbawicielem.
Pamiętam - rysowałem w pewności,
że dokonuję dobrej roboty.
Dopiero teraz, w światłach wnętrza,
odkryłem ułomności:
brak treści w spojrzeniach,
zbyt teatralny gest (jako echo tradycji),
emocja jałowa, kompozycja
“bez większych wymagań”*,
kiedy gubi się myśl przewodnia.
Może tylko Ojciec (że tak powiem) –
bardziej naturalny,
ma zadartą głowę i patrzy na mnie.
Odwróciłem się... Po chwili
zszedłem do krów, kozłów, lwów.
Wpatrywali się modlitewnie w głąb siana
ruszając nosem.
Poniżej siana – duża lista sponsorów,
więc już byłem na dole.
Usłyszałem dzwonki – klęknąłem.
Katedra płonęła wewnątrz
w ogniach niekłamanej radości.
Nie odfrunąłem do nieba po pracy,
czułem się niejako,
że cała przyjemność “świeżość gwiazd i śniegu” **
została po mojej stronie.

Reklama

* Zbigniew Herbert „”Czytanie Liwiusza”
** Bruno Schulz „Sklepy cynamonowe”
Wiersz Oleksandra Overchuka z tomu „Epistulae ad Proximum (Listy do Sąsiada)”.


Film „Śladami Zbigniewa Heberta po Lwowie” jest dostępny na Youtube w trzech częściach:


https://www.youtube.com/watch?v=F8DFKRpPPKI
https://www.youtube.com/watch?v=z0FNeBXl0Ng
https://www.youtube.com/watch?v=JAuExzXf__k


 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/02/2025 07:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama