Reklama

Jak dostać się na nową część zasańskiego cmentarza?

– Nie można dojechać do nowej części cmentarza na Zasaniu. Nie ma szans, aby dostała się tam osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim – alarmują starsi mieszkańcy Przemyśla, odwiedzający swoich bliskich na cmentarzu przy ulicy Bolesława Śmiałego.

Zasański cmentarz powstał z inicjatywy przemyskich władz wojskowych w 1915 r. i do 1939 r. zachował charakter cmentarza wojennego. Następnie przemianowany został na komunalny. Na terenie nekropolii znajduje się metalowy krzyż z napisem: „Pro Patria Mortuis”, który ozdobiony jest dwiema rosyjskimi armatami zdobytymi w czasie walki o Twierdzę Przemyśl. Tutaj spoczywają żołnierze armii austro-węgierskiej, którzy mają swoją wydzieloną część cmentarza, mieszczą się także groby żołnierzy polskich z okresu I wojny światowej. Na cmentarzu zostali pochowani żołnierze, którzy polegli w wojnie obronnej w latach 1939 – 45, jak również zamordowani w latach 1943 – 1944 żołnierze Armii Krajowej i ludność cywilna, ofiary terroru hitlerowskiego oraz żołnierze walczący w 1946 roku z UPA.

Są także setki grobów chowanych tutaj przez dziesiątki lat mieszkańców miasta. Cmentarz cały czas się rozbudowuje, podobnie jak Cmentarz Główny przy ulicy Słowackiego. – To naturalna sprawa. Tyle tylko, że o cmentarz przy Słowackiego ktoś dba, a o zasańskim się zapomina. Chodzi przede wszystkim o dojazd na nową część cmentarza. Jest tam niewielki parking, ale dojechanie do niego graniczy z cudem. Od góry się nie da, dołem, od strony parkingu głównego można, ale dróżką wyłożoną betonowymi płytami, którą de facto nie wykonało miasto, a działkowicze. Większość z nas ma ogromne problemy z wyjściem na nową część. Raz, bo stromo, dwa, alejki są w złym stanie. Wypadałoby, aby wreszcie ktoś z władnych tym się zainteresował – narzekają starsi mieszkańcy Przemyśla.

Reklama


fot.Mariusz Godos


fot.Mariusz Godos
Od strony parkingu głównego można dojechać do nowej części cmentarza, ale dróżką wyłożoną betonowymi płytami, którą de facto nie wykonało miasto, a działkowicze.

Brak drogi dojazdowej to jednak nie jedyny problem zasańskiej nekropolii. Innym, palącym problemem jest nieprzystosowanie dla osób niepełnosprawnych.
– Bardzo często widzę, jak osoby na wózku inwalidzkim mają ogromne problemy, aby dostać się na cmentarz. Brama wejściowa tuż obok parkingu jest zamykana i jedynym wejściem jest wąska furtka z czterema schodkami, bez jakiegokolwiek podjazdu. Czasami staram się pomóc, ale wciągnięcie wózka jest praktycznie niemożliwe – informuje inny mieszkaniec.

Reklama


fot.Mariusz Godos
Na wysokości nowej części cmentarza jest niewielki parking, ale dojechanie do niego graniczy z cudem.

Jak dowiedzieliśmy się od kierownika Kancelarii Prezydenta Miasta Przemyśla Jana Jarosza, nie ma na razie w planach remontowo-budowlanych pozycji pod nazwą „cmentarz na Zasaniu”. – Żadnych inwestycji na zasańskim cmentarzu nie było w tym roku przewidywanych. Wiadomo jednak, że nekropolia rozrasta się i prace remontowe będą musiały w którymś momencie zostać uwzględnione. Jeśli wpłynie jakiś wniosek od mieszkańców, to na pewno zostanie rozpatrzony – podsumował.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości