Reklama

Jak to prezydent ze starostą o książki się pokłócili

20/03/2019 07:47

O wielu zatargach na szczeblach władzy lokalnej piszemy regularnie. Dotyczą one najczęściej spraw personalnych. Na zasadzie: kto kogo, kim i za kogo? Albo: co, gdzie wybudować i dlaczego w tym, a nie innym miejscu? Albo: komu zabrać, aby komuś dać. Wszystkie albo prawie wszystkie sprawy mają jednak wspólny mianownik: pieniądze. Nie inaczej było i tym razem.

Od kilku tygodni opisujemy spór między prezydentem Przemyśla Wojciechem Bakunem a starostą powiatu przemyskiego Janem Pączkiem. Panowie nie dogadali się w sprawie wysokości dofinansowania Przemyskiej Biblioteki Publicznej. Prezydent uznał, pewnie słusznie, że wielu mieszkańców powiatu przemyskiego korzysta z dobrodziejstwa zbiorów przemyskiej biblioteki, więc ten powinien bardziej się angażować w jej utrzymanie.

Zaproponował zwiększenie kwoty dofinansowania z 11 tys. zł do 150 tys. rocznie, czyli prawie o 1400 procent. Starosta o mało nie spadł z zajmowanego przez siebie stołka, ale trzymał fason. Podobno nie drgnęła mu nawet brew. Tak przynajmniej donoszą fruwające po gmachu starostwa wróbelki.

Reklama

Starosta Pączek uznał – pewnie słusznie – że przy całej jego sympatii do słowa drukowanego wyborcy z powiatu tak kosztownej miłości by nie zaakceptowali. Koniec końców przemyska biblioteka nie dostanie ani grosza, a z pieniędzy skorzysta biblioteka w Krasiczynie. Też pięknie.

W całej historii najfajniejsze, z mojego punktu widzenia, jest to, że obaj panowie spierali się o czytelników. O ludzi, którym jeszcze się chce pochłaniać książki, edukować poprzez lekturę.

Przemyska Biblioteka Publiczna działa znakomicie. Wbrew ogólnemu przekonaniu czytelnictwo trzyma się całkiem dobrze, a sama instytucja to także prężny ośrodek kulturotwórczy. Podobnie jak inne biblioteki funkcjonujące w mieście czy na terenie powiatu. Pracownicy tych instytucji wykonują mrówczą pracę (czasem syzyfową) na terenie zalewanym przez popkulturę i internetowe pudelki. O ile władza na poważnie myśli o kondycji intelektualnej mieszkańców, młodzieży, dzieci, to biblioteki powinna wspierać z całej mocy pomimo skromnych możliwości. Jedenaście tysięcy rocznie to śmiesznie mało, ale sto pięćdziesiąt tysięcy to za dużo. Szkoda, że obaj panowie się nie dogadali, a tak sprawa się rypła.
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-03-20 08:08:04

    I pomyśleć,ze nawet zaborcy w Galicji nieśli kaganek oświaty i czytelnictwa w j.polskim za darmo czyli z cesarskiej kasy.A swoją drogą to wstyd i tylko wstyd.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xx - niezalogowany 2019-03-20 08:21:36

    Sesja z dnia 18 marca 2019 roku Rady Miejskiej .Bezpośrednia informacja od Prezydenta w/w temacie w godz 5.46.01. Proszę nie wprowadzać mieszkańców w błąd bo słuchając wyjaśnienia Prezydenta sprawa ma się całkiem odwrotnie. Starosta pan Pączek widać nie myślał / bo latami było jak było/ ,że Prezydent Bakun zacznie dbać o miejską kasę. Podjęta decyzja jest prawidłowa w 100%

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xx - niezalogowany 2019-03-20 08:25:17

    do Tadeusz - proszę odsłuchać wyjaśnienie Sesja z dnia 18 marca 2019 roku Rady Miejskiej .Bezpośrednia informacja od Prezydenta w/w temacie w godz 5.46.01.Myślę,że zmieni Pan  zdanie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama