Passiflora to egzotyczna roślina o fantazyjnych kwiatach. Choć najlepiej czuje się w cieplejszych rejonach świata, w naszej strefie klimatycznej można z powodzeniem uprawiać ją jako ozdobną roślinę doniczkową – w chłodniejszych miesiącach pod dachem, a latem na balkonie czy tarasie.
Passiflora (Passiflora L.), zwana również męczennicą lub kwiatem męki pańskiej, występuje naturalnie w strefach międzyzwrotnikowej i podzwrotnikowej obu Ameryk. Obejmuje ponad 500 zróżnicowanych gatunków – pnącz, krzewów, bylin a nawet drzew! Wyposażona zazwyczaj w wąsy czepne, proste lub rozgałęzione, czasem przekształcone w ciernie. Wytwarza zielone naprzemianległe, proste lub złożone liście, które może, ale nie musi zrzucać na zimę. Jej największą ozdobą są charakterystycznie zbudowane kwiaty, w których można dopatrzeć się symboli religijnych. Składają się z płatków korony, na tle których nitki pręcikowe tworzą ozdobny wzór. Ich kolor bywa różny – w zależności od odmiany może być biały, różowy, fioletowy czy niebieski. W naszym klimacie najlepiej sprawdzą się pnące odmiany tej rośliny, a najczęściej uprawianym gatunkiem ozdobnym jest męczennica błękitna (Passiflora caerulea).
Passiflora czuje się dobrze w miejscach ciepłych, słonecznych, ale zacisznych. W cieniu gubi liście i słabiej kwitnie. Podłoże powinno być żyzne, wilgotne i dobrze zdrenowane – najczęściej stosuje się mieszankę ziemi liściowej, darniowej, torfu i piasku w równych ilościach. Rośnie dość szybko i wymaga podpory. Jej pędy nie powinny się wzajemnie oplątywać, bo to osłabia roślinę. Należy ją regularnie podlewać (ale nie przelewać!), a w okresie intensywnego wzrostu i kwitnienia – nawozić. Zabieg przeprowadzamy często (np. raz w tygodniu) niewielkimi dawkami nawozu wieloskładnikowego do roślin kwitnących lub biohumusem. Starsze okazy należy przesadzać co dwa lata do doniczki o rozmiar większej. Zbyt wybujałe pędy warto przycinać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze