Pewnie siedział pod lipą. W ukochanym Czarnolesie. Tak miał w zwyczaju. Płakał i pisał. Pisał i płakał. Nie mógł inaczej, tworzył wszak swoje słynne utwory lamentacyjne, zwane trenami.
Na przemyskim Rynku także rosną lipy. Nie wiem, czy ktoś zdecyduje się być współczesnym Janem Kochanowskim i strawestuje jego Tren VIII. Jeśli tak, najsłynniejszy fragment brzmiałby pewnie tak: „Wielkieś mi uczynił pustki w domu moim, mój drogi Robercie, tym zniknieniem swoim! Pełno nas, a jakoby nikogo nie było: jedną maluczką duszą tak wiele ubyło (...)”.
Z całą pewnością dla Przemyśla za kilka miesięcy skończy się pewna epoka. Jak żyć, kiedy zabraknie go w gabinecie z szabelkami i portretem marszałka Piłsudskiego przy Rynku 1? 16 lat to dużo. Jest jednak za wcześnie na to, aby pokusić się o podsumowanie rządów prezydenta Przemyśla. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Czytając komentarze internautów, można odnieść wrażenie, że za kilka miesięcy nad Sanem rozlegnie się gremialne „uff”. Czy słuszne? Jak każdy, miał swoje wzloty i upadki. Triumfy i porażki. Tych drugich było chyba więcej.
Z kolejnymi latami stawał się coraz bardziej wyrafinowanym politykiem. Przetrwał wiele i wielu, bo potrafił się „dopasować” do sytuacji. Nie można zaprzeczyć i pewnie sam zdaje sobie z tego sprawę, że pod jego batutą Przemyśl zamiast rozkwitać, więdnie. Ale warto chyba postawić pytanie: czy to tylko jego wina?
Nie, nie zamierzam być adwokatem Roberta Chomy. Ani mi to w głowie. Zastanawiam się tylko, czy – patrząc na obecne polityczne rozdania – za jakiś czas Przemyśl za Robertem Chomą nie zapłacze...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To w sumie dobrze, że chłopina dał se siana, jednakowoż, marna to pociecha, bo przez te wszystkie lata narobił gnoju, że klękajcie narody !!!DEZERTER - CHOROBA - TEKSTOWO.PL
''Gdy patrzę w twe oczy zmęczone jak mojeTo kocham to miasto, zmęczone jak jaGdzie Sroma i Gość zrobili, co swojeGdzie wiosna spalyną oddycha''Jak już wszyscy (chyba?) zdążyli się zorientować, pozwoliłem sobie na luźną parafrazę znanego hitu zespołu T.Love pt. "" Warszawa''.
Tak, dopasować do rządzącej ekipy to on umiał. ... I tyle. Dla tego 'dopasowania" to sprzedałby wszystko.
w punkt...
Dobrze napisane
To w sumie dobrze, że chłopina dał se siana, jednakowoż, marna to pociecha, bo przez te wszystkie lata narobił gnoju, że klękajcie narody !!!DEZERTER - CHOROBA - TEKSTOWO.PL