– Przekopali, zniszczyli, a tiry zrobiły sobie na chodniku parking. Już poprzedni burmistrz obiecywał, że go poprawią. Jest coraz gorzej. Nogi można połamać – narzekają korzystający z chodnika przy ul. Podzamcze w Jarosławiu.
Po naszej interwencji zniszczony chodnik znalazł się w propozycjach remontów planowanych w następnym roku, przygotowywanych przez Powiatowy Zarząd Dróg w Jarosławiu.
Chodzi o około 200 metrów wąskiego chodnika biegnącego od zakrętu do skrzyżowania z ul. Tarnowskiego, od strony[paywall] Rynku. Z opisu interweniujących wynika, że chodnik przed kilku laty zerwano, położono pod nim instalacje i ułożono od nowa. Niezbyt stabilne podłoże przyczyniło się do powstania nierówności. Resztę zrobiły ciężkie samochody. – Skutecznie dojeżdżają nam chodnik. Przejść trudno. Odśnieżyć praktycznie nie można. Interwencje w ratuszu nic nie dają, a przecież to centrum miasta – żalą się przechodnie. Podzamcze jest ulicą zarządzaną przez powiat, ale narzekający uważają, że służby miejskie powinny się zająć kierowanymi do nich uwagami i interweniować u zarządcy.
Bogusław Ryzner, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Jarosławiu potwierdza uwagi mieszkańców dotyczące parkowania. – W ostatnim czasie funkcjonariusze straży miejskiej interweniowali w związku z parkującymi na chodniku przy ulicy Podzamcze TIR-ami z rejestracjami innych państw – mówi. Wyjaśnia też, dlaczego nie ukarano kierowcy, którego pojazd sfotografował jeden z mieszkańców. – Po zgłoszeniu ostatniej interwencji patrol nie zastał już pojazdu. Straż miejska nie jest w stanie ustalić właściciela pojazdu na obcych numerach, gdyż nie ma dostępu do zagranicznych baz danych. Nałożenie mandatu możliwe jest tylko w przypadku bezpośredniego zatrzymania kierowcy na miejscu zdarzenia – tłumaczy.
– Do nas sygnały o parkowaniu TIR-ów nie docierały – mówi Janusz Obłoza, dyrektor PZD w Jarosławiu. – Remont chodnika przy ul. Podzamcze dopiszę do planów przygotowywanych do zrealizowania w przyszłym roku. Jeśli naszą propozycję poprze miasto i przyjmą radni, chodnik zostanie naprawiony – zapewnia dyrektor.
Interweniujący w redakcji Życia Podkarpackiego apelują do funkcjonariuszy SM i policji, by co jakiś czas sprawdzali, czy kierowca dużej ciężarówki znów nie łamie przepisów i nie wprowadza bezpośredniego zagrożenia na ul. Podzamcze.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze