30 września br. Prokuratura Rejonowa w Przemyślu postawiła Mariuszowi I. zarzut usiłowania zabójstwa swojego zięcia Michała Z. Do tego zdarzenia miało dojść 20 lipca br. w Krasiczynie. Sąd Okręgowy w Przemyślu zdecydował, że ten pierwszy pozostanie na wolności, choć inaczej widziała to prokuratura.
Ta sprawa odbiła się głośnym echem w regionie. Z kilku powodów. Mariusz I. to znany lokalny lewicowy polityk, kandydat w kwietniowych wyborach samorządowych do Sejmiku Województwa Podkarpackiego, więc siłą rzeczy zdarzenia z końca lipca br. musiały bardziej zainteresować społeczeństwo niż inne podobne sytuacje, do jakich systematycznie dochodzi w naszym, i nie tylko, regionie.
To było prywatne, rodzinne spotkanie. Tradycyjny grill na posesji Mariusza I. w Krasiczynie. Do czego tam dokładnie doszło i w jakich okolicznościach, wyjaśni zapewne proces sądowy, ale faktem pozostaje, że będący na spotkaniu zięć Mariusza I., 29-letni Michał Z., mieszkaniec Rzeszowa, został postrzelony przez teścia z legalnie posiadanej broni krótkiej (Mariusz I. ma pozwolenie na posiadanie trzech sztuk broni – przyp. aut.)[paywall].
23 lipca br. Prokuratura Rejonowa w Przemyślu zawnioskowała o zastosowanie wobec Mariusza I. 3-miesięcznego aresztu tymczasowego, na co nie zgodził się przemyski sąd rejonowy. Nie zastosował wobec niego także żadnych innych środków wolnościowych. Miało to związek z postawieniem mu zarzutu usiłowania zabójstwa swojego zięcia (art. 148 par. 1 Kodeksu karnego). Grozi za to kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 10 lat albo dożywocie. Podczas przesłuchania Mariusz I. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Prokuratura ze względu na dobro postępowania nie podaje ich treści. Nie ujawnia też treści zeznań złożonych przez postrzelonego Michała Z. Śledztwo w tej sprawie jest oczywiście kontynuowane w związku z koniecznością przeprowadzenia szeregu dowodów i uzyskania opinii biegłych, które pozwolą na ustalenie przebiegu zdarzeń z 20 lipca 2024 r.
Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia z sądu o niezastosowaniu 3-miesięcznego aresztu, prokuratura odwołała się od tej decyzji do Sądu Okręgowego w Przemyślu. Ten 27 września br. podtrzymał ją, nie widząc podstaw do zastosowania tymczasowego aresztu. Ocenił – podobnie jak sąd rejonowy – że było to nieumyślne spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.
Przypomnijmy, że na naszych łamach (nr 31 z 31 lipca br.) rodzina Mariusza I. zamieściła informację, że był to nieszczęśliwy wypadek, a „(...) najbliższe osoby, uczestniczące w zdarzeniu, pozostają w dobrych relacjach i wzajemnie się wspierają (...)”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze