Maciej Nowak sam nie gotuje, a jego przygoda z krytyką kulinarną rozpoczęła się pół żartem, pół serio, po propozycji koleżanki. – Pomyślałem, jestem gruby, to będzie śmiesznie, jak będę pisał o jedzeniu, ale po jakimś czasie doszedłem do wniosku, że to naprawdę ma sens i zacząłem podchodzić do tego poważniej – mówi juror programu telewizyjnego „Top Chef”.
Maciej Nowak z przemyślanami spotkał się 2 grudnia, w sali Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej. Szerszej publiczności znany jest głównie z kulinarnego show „Top Chef”, ale to przede wszystkim człowiek związany z kulturą, na której niwie działa skutecznie od wielu lat. To także wielki miłośnik teatru, dyrektor kilku znaczących polskich teatrów, założyciel i były dyrektor Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego, dziennikarz, krytyk teatralny. Tematem spotkania była książka Olgi Święcickiej Mnie nie ma, wywiad rzeka z bohaterem spotkania.
W 2003 roku, spełniając marzenie kilku pokoleń „ludzi teatru”, doprowadził do utworzenia Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie, któremu przewodził przez dekadę. Od 1995 roku publikuje na łamach Gazety Wyborczej. W 2008 roku tygodnik Polityka uznał go za najbardziej wpływowego człowieka polskiego teatru. Obecnie pełni funkcje dyrektora artystycznego Teatru Polskiego w Poznaniu.
W książce Olgi Święcickiej Maciej Nowak nie boi się odpowiadać nawet na bardzo osobiste pytania, znajdziemy tam też wiele jego przemyśleń i zabawnych anegdot. Bohater nie stroni również od polityki, gdyż – jak mówi – jako obywatel wolnego demokratycznego kraju ma prawo mieć swoje poglądy i ma też prawo je wyrażać, ale nigdy nie chciałby się zajmować robieniem polityki. Mnie nie ma to książka bardzo osobista, ale M. Nowak zrezygnował z możliwości jej autoryzacji. – Trzeba wiedzieć, co się mówi i trzeba też mieć zaufanie do dziennikarza, z którym się rozmawia – wyjaśnia.
W 2001 roku na łamach Gazety Wyborczej Nowak oficjalnie przyznał się, że jest homoseksualistą. Coming out przysporzył mu oczywiście wielu wrogów i sprowokował wiele złośliwych komentarzy, ale sam zainteresowany zdaje się tym nie przejmować. – Jestem taki, jaki jestem, można mnie nie lubić, ale ja też nie zamierzam nikogo za to przepraszać – mówi. – Trzeba zachować do siebie zdrowy dystans, doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że większość ludzi kojarzy mnie i kojarzyć będzie zawsze jako „grubego pedała od kuchni” – śmieje się.
Spotkanie przebiegło w luźnej atmosferze, Maciej Nowak nie stronił od pytań i nie unikał odpowiedzi nawet na te trudne. Co prawda liczba uczestników nie była powalająca, ale w kameralnej atmosferze zanikał podział na „scenę” i „publikę”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze