Było już po północy, 5 grudnia br., kiedy rzeszowscy policjanci otrzymali nietypowe zgłoszenie. Po najbardziej rozpoznawalnym rondzie w stolicy Podkarpacia, rondzie Dmowskiego koło Galerii Rzeszów, jeździł mężczyzna i... nie mógł z niego zjechać!
Policjanci pojechali na miejsce i zatrzymali kierowcę. Okazało się, że nie był pijany. Jego zachowanie wskazywało jednak, że może być pod wpływem innych środków. Podejrzenia policjantów potwierdziły się. Był pod wpływem narkotyków.
Podczas kontroli mężczyzna zachowywał się nienaturalnie, nie potrafił odpowiedzieć na pytania policjantów i unikał kontaktu wzrokowego. Przy 27-latku policjanci znaleźli niewielką ilość krystalicznej substancji oraz suszu roślinnego. Młody mężczyzna został przewieziony do rzeszowskiej komendy, gdzie przeprowadzono kolejne badania, z którego wstępnie wynikało, że prowadził pojazd pod wpływem najprawdopodobniej metamfetaminy i marihuany. Zatrzymanemu grozi kara pozbawienia wolności za kierowanie samochodem pod wpływem środka odurzającego. Odpowie też za posiadanie narkotyków.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze