Reklama

JKS 1909 Jarosław rozbity przez Resovię

Lider tabeli Resovia Rzeszów nie miał najmniejszych problemów dzisiejszego (2 września br.) popołudnia z wywiezieniem kompletu punktów ze stadionu przy ulicy Bandurskiego w Jarosławiu.

Po zwycięstwie z Avią Świdnik (3:0) i remisie z mocnym Podhalem Nowy Targ (1:1) wydawało się, że zespół prowadzony przez Arkadiusza Barana powoli wchodzi będzie na odpowiednią ścieżkę w III-ligowych zmaganiach. Tymczasem w środku tygodnia przyszła porażka w Białej Podlaskiej z będącym zdecydowanie w zasięgu jarosławian Podlasiem, a dzisiejszego popołudnia zespół z ulicy Bandurskiego dostał kolejny cios. Pamiętać należy, iż jarosławianie faworytem potyczki z Resovią nie byli, ale można było się spodziewać, że stawią większy opór liderowi. Być może tak by było, gdyby nie fakt, że już od 19. minuty musieli radzić sobie w „dziesiątkę”. 20-letni defensor wypożyczony do JKS 1909 z Cracovii Dominik Ochał zagrał celowo piłkę ręką przed polem karnym i arbiter tego spotkania był dla niego bardzo surowy. Pokazał młodzieńcowi czerwoną kartkę.

Ta sytuacja znacznie ułatwiła rzeszowianom zadanie. Do przerwy prowadzili już 0:2, a inauguracyjnego gola w 36. min zdobył niedawny napastnik JKS 1909 Paweł Hass. W 42. min wynik podwyższył Mirosław Kmiotek. W II odsłonie, w ciągu sześciu minut sędzia dwukrotnie podyktował rzuty karne dla Resovii, która na bramki zamienił Bartłomiej Buczek i sprawa była załatwiona. Honorowe trafienie dla gospodarzy było dziełem Daniela Kmaka w 63. min. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Resovii 1:4 (0:2).


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama