Po raz pierwszy po 1989 r. nie odbyła się tradycyjna procesja z okazji Jordanu. Powodem były obowiązujące obostrzenia pandemiczne. Poświęcenie wody miało miejsce obok archikatedry.
Święto Objawienia Pańskiego nazywane jest też Jordanem, ponieważ upamiętnia chrzest Pana Jezusa. W archikatedrze greckokatolickiej boskiej liturgii (mszy św.) przewodniczył abp Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski. Koncelebrował ją biskup obrządku łacińskiego Stanisław Jamrozek.
– W Boże Narodzenie niebo nad Betlejem przemówiło ustami anioła, a tutaj nad Jordanem z nieba słychać głos samego Ojca Niebieskiego i z tego otwartego nieba na Jezusa zstępuje Duch Boży w postaci gołębicy – powiedział w homilii abp Popowicz.
W tym roku obostrzenia pandemiczne uniemożliwiły zorganizowanie tradycyjnej procesji nad San, gdzie na ogół odbywało się Wielkie Jordańskie Poświęcenie Wody. Obrzęd przeprowadzono po mszy św. na placu katedralnym i różnił się w zasadzie tylko tym, że woda znajdowała się w dużym naczyniu, a nie w rzece.
Poświęconą wodę wierni zabierają ze sobą w celu pokropienia nią swoich domów. Także tej wody używa kapłan w czasie odwiedzin duszpasterskich. Wierni wierzą, że chroni ona od chorób i wszystkiego, co złe.

Obowiązkowym elementem poświęcenia wody jest również trzykrotne zanurzenie w niej krzyża.

Na koniec wypuszczono w powietrze gołębie, jako symbol obecności Ducha Świętego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze