19 stycznia (według kalendarza gregoriańskiego) wierni kościoła greckokatolickiego i prawosławnego na pamiątkę Chrztu Pańskiego, Jezusa Chrystusa, w Jordanie obchodzą święto Epifanii.
W Przemyślu po liturgii w soborze archikatedralnym procesja przeszła nad San, gdzie odbyły się obrzędy poświęcenia wody zwane Świętem Jordanu. Liturgii przewodniczył greckokatolicki metropolita przemysko-warszawski abp Eugeniusz Popowicz. Obecni też byli biskupi i duchowni kościoła rzymskokatolickiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dobrze by było żeby Sanepid zbadał tę wodę uzdrowicielską przed spożyciem
Byłem w świątyniach prawosławnych w Polsce,Rosji,Ukrainie,Rumuni i Grecji.We wszystkich tych świątyniach spotkałem się z niewytłumaczalną dla mnie mistyką.Jak to jest,ze do świątyń przychodzą ludzie by naprawdę się modlić i przebywać z Bogiem. Widać to na każdym kroku w czasie modlitwy,zachowania się podczas celebracji a także śpiewu.Czasami myślę,że Ci ludzie naprawdę rozmawiają z Bogiem co widać po ich twarzach.Nawet dzieci zachowują się inaczej.I co jest najbardziej zastanawiające,że jest to niezależne od narodowości.W naszym KK nigdy sie z takim czymś nie spotkałem.Owszem ludzie chodzą do kościoła w tym znaczna część nie po to by się modlić.Jest utarta celebra i nic więcej w sferze duchowej.
Obtaining Psychology Writing Services is fulfilling for most students who have to struggle with deadlines on Psychology Coursework Writing Services and Psychology Homework Writing Services .
Dziwna ocena mojego Kościół a Katolickiego, mistyka w prawosławiu a brak mistyki w KK. Człowieku ty naprawdę jesteś dyletantem w dziedzinie wiary i szeroko pojętego chrześcijaństwa o uważasz się za wyrocznie i eksperta od religii, zawsze w tej sprawie zabierasz pierwszy głos, zawsze krytyczny w stosunku do kościół a katolickiego, nigdy nic pozytywnego w moim kościele nie widząc. I na koniec, przedstawione uroczystości Jordan u odbyły sie w ramach kościoła rzymskiego obrządku wschodniego tj Grekokatolickego a nie Prawosławnego którym tak się zachwyciłeś.
Jeszcze się nie zorientowałeś "przemyski obserwatorze" że Tadeusz jest propagandzistą V kolumny, wrogiej Polsce i Polakom? Na okrągło deprecjonuje nasz kraj i wszystko co z Polską związane jednocześnie piejąc z zachwytu nad wszystkim co jest związane z jego mniejszością narodową. Ten osobnik powinien spotykać się z nieustającym ostracyzmem ze strony polskiej społeczności. Nie jestem wrogiem społeczności ukraińskiej w Polsce,tym bardziej Ukrainy i Ukraińców ale nie akceptuję i nigdy nie będzie mojej zgody na takie działania jakie podejmuje ten osobnik.
nawet dzieci zachowują się inaczej to mi wystarczyło, od naszych dzieci won i wara , kimkolwiek jesteś ...
Źle wkleiłem to do Tadeusza jestem z Tobą Janie
O mój Boże ile w tym Przemyślu jest Ukraińców !! przecież gdyby ta cala ludność wzięła w ręce narzędzia którymi mordowali Polaków na Wołyniu to , to zagrażało by bezpieczeństwu państwa polskiego. [RZEŹ WOŁYŃSKA] Polaków mordowano siekierami, piłami, palono żywcem. Nie oszczędzano nikogo. Zabijano kobiety, dzieci i starców. 75 lat temu UPA przeprowadziła czystkę etniczną na Wołyniu .ParoślParośl była niewielką, 26-zagrodową osadą na północy Wołynia, zamieszkaną przez mniej więcej 130 Polaków.9 lutego 1943 r. we wsi pojawili się upowcy z sotni Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki”, uzbrojeni głównie w noże i siekiery. Podawali się za sowieckich partyzantów, by uśpić czujność chłopów. Rozstawili straże przy chałupach, po czym zażądali, by podano im posiłek. Później zaczęło się robić coraz groźniej. Upowcy zamordowali siekierami mieszkańców . Jeden z bandziorów powiedział żeby położyli się na ziemie to wtedy Niemcy wezmą ich za „ofiary bandytów” i darują im winę. Polacy, na swoje nieszczęście, spełnili to polecenie.Był to podstęp. Spętanych i bezbronnych ludzi bojówkarze UPA zarąbywali siekierami i zakuwali nożami. Oto jak wspominał te przerażające momenty Witold Kołodyński, wówczas 12-letni chłopiec, który jako jeden z nielicznych przeżył hekatombę wsi. Przetrwał, mimo że otrzymał od swoich oprawców cios siekierą w głowę.„Ocknąłem się po jakimś czasie, głowa mnie bolała. To cud, że nie zacząłem jęczeć, bo oni jeszcze byli w domu. Czekałem, byłem sparaliżowany strachem, udawałem nieżywego. Wtedy usłyszałem, jak mama odezwała się płaczliwym głosem” - opowiadał w rozmowie z „Newsweekiem”. „Ukrainiec podszedł, zamachnął się siekierą, rąbnął i zapanowała cisza. Potem trącali nas butem, sprawdzali, czy żyjemy. Nie wiem, jak to się stało, że wytrzymałem, że nie próbowałem uciekać. Sam nie wiem”. UKRAINCOM NIE MOZNA W ZADEN SPOSOB WYBACZYC ZBRODNI NA POLSKIEJ LUDNOSCI TAK JAK I NIEMCOM I SOWIETOM. Tylko wolna i niepodległa polska . Bardzo mądre słowa wypowiedział parę dni temu prezydent Duda cytat: " nie będą nam tu w obcych językach mówić jak mamy żyć w naszym kraju " brawo prezydencie zgadzam się w 100%.
piękne święto
Dobrze by było żeby Sanepid zbadał tę wodę uzdrowicielską przed spożyciem
Byłem w świątyniach prawosławnych w Polsce,Rosji,Ukrainie,Rumuni i Grecji.We wszystkich tych świątyniach spotkałem się z niewytłumaczalną dla mnie mistyką.Jak to jest,ze do świątyń przychodzą ludzie by naprawdę się modlić i przebywać z Bogiem. Widać to na każdym kroku w czasie modlitwy,zachowania się podczas celebracji a także śpiewu.Czasami myślę,że Ci ludzie naprawdę rozmawiają z Bogiem co widać po ich twarzach.Nawet dzieci zachowują się inaczej.I co jest najbardziej zastanawiające,że jest to niezależne od narodowości.W naszym KK nigdy sie z takim czymś nie spotkałem.Owszem ludzie chodzą do kościoła w tym znaczna część nie po to by się modlić.Jest utarta celebra i nic więcej w sferze duchowej.