Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego sfinansuje trwający kapitalny remont kaplicy Fredrów, znajdującej się w Bazylice Archikatedralnej w Przemyślu.
W przemyskiej katedrze znajdują się dwie kaplice kopułowe. Jedna – Drohojowskich z 1578 r., druga – Fredrów z 1724 r. Późnobrokowa, powstała dzięki staraniom biskupa przemyskiego Aleksandra Antoniego Fredry. Ta druga była zniszczona przez zaborców i działania wojenne[paywall]. Wiele lat temu przeszła już gruntowny remont, ale – zdaniem konserwatorów – znowu była w złym stanie. Barokowe freski przemieszały się z nowymi dekoracjami. Obecnie konserwatorzy próbują stworzyć jedną wizję, co związane jest z odczytaniem jakie kolory należą do jakiej warstwy.
– Widoczne są tu dwie dekoracje. Pierwsza, powstała za czasów baroku, kolejna w XIX wieku. Budowa kaplicy mogła trwać jakieś pięć lat, kolejne cztery to czas na wykonanie całego wyposażenia. Nim zaczęliśmy prace konserwatorskie, dość długo prowadziliśmy badania. Obiekt, niestety, przysparza sporo problemów. Nakładają się warstwy. Barokowa przenika się z XIX-wieczną. Trudno jest połączyć dwa style. W pierwotnym stanie zachowała się jedynie kopuła – powiedział konserwator dzieł sztuki Maciej Filip
– W krypcie kaplicy spoczywa sam biskup Aleksander Fredro, inicjator jej budowy. Znajduje się tam ołtarz Krzyża Świętego. Krzyż znajdujący się tam cieszył się przez lata wielką atencją wiernych. Został tam przeniesiony z przedsionka katedry – wyjaśnił proboszcz parafii katedralnej ks. prała Mieczysław Rusin.
– To wyjątkowy obiekt i wyjątkowe miejsce. Kaplica jest owalna, z ołtarzem wykonanym na wzór ołtarza w Rzymie. Doprowadzenie tego miejsca do pierwotnego stanu będzie ponadprzeciętnym zadaniem konserwatorskim – podsumowała Wojewódzki Podkarpacki Konserwator Zabytków Beata Kot.
Ołtarz wykonano z dębickiego czarnego marmuru i umieszczono tam gotycki krzyż z figurą ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa. Po obu jego stronach znajduje się dwuczęściowe epitafium bpa Aleksandra Fredry, jedno z medalionem (ciało złożono w krypcie). Pod ołtarzem umieszczono relikwie bpa przemyskiego Józefa Sebastiana Pelczara.
Już wiadomo, że prace konserwatorskie potrwają jeszcze co najmniej kilka miesięcy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Rzeka pieniędzy płynie na zabytki w Przemyslu.W pierwszej fazie nieograniczone srodki płyna na zabytkowe i to nie zawsze budowle sakralne,których w Przemyślu jest naprawdę duzo a roboty przy nich widac na każdym kroku.W nastepnym etapie taka sama rzeka popłynie na zabytkowe budynki miejskie oraz forteczne.Ale dopiero wtedy kiedy odnowione zostaną wszystkie budynki sakralne.
Dojna zmiana zabiera społeczeństwu i daje czarnej zmianie.
Toż to własność Czarnej Zarazy, może by tak sama finansowała .... ?!
Rzeka pieniędzy płynie na zabytki w Przemyslu.W pierwszej fazie nieograniczone srodki płyna na zabytkowe i to nie zawsze budowle sakralne,których w Przemyślu jest naprawdę duzo a roboty przy nich widac na każdym kroku.W nastepnym etapie taka sama rzeka popłynie na zabytkowe budynki miejskie oraz forteczne.Ale dopiero wtedy kiedy odnowione zostaną wszystkie budynki sakralne.
Ile jeszcze?????
Dojna zmiana zabiera społeczeństwu i daje czarnej zmianie.