Kilka dni temu odbiorem konserwatorskim zakończyły się prace przy dwóch ważnych zabytkowych obiektach w naszym regionie, oddalonych od siebie o kilkadziesiąt kilometrów. Mowa o kapliczce Gudzia i „kościele w lesie”.
Kapliczka Gudzia leży na terenie Huty Kryształowej (gmina Lubaczów), a właściwie na terenie nieistniejącej już wsi Sieniawka.
Przed rozpoczęciem prac konserwatorskich była w bardzo złym stanie. Ceglany cokół rozsypywał się, a figury były wielokrotnie przemalowywane i silnie zabrudzone.
– W toku prac konserwatorskich wykonaliśmy nowy fundament, a cokół został przemurowany z ponownym wykorzystaniem starej cegły. Figury oczyszczono z grubych nawarstwień barwnych powłok malarskich i zabrudzeń biologicznych[paywall]. Uzupełniono ubytki rzeźb oraz zabezpieczono powierzchnię całego obiektu poprzez hydrofobizację (proces nadawania powierzchniom lub całym przestrzeniom właściwości hydrofobowych, czyli odpychających wodę, przeprowadzany w celu zapobiegania wnikaniu wody w głąb struktury materiałów – przyp. aut.) – wyjaśniła Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot.
Tzw. kapliczka Gudzia to urokliwa przydrożna kapliczka z figurami Chrystusa Zmartwychwstałego i Matki Bożej Niepokalanej. Nieopodal znajduje się siedem nagrobków z dawnego przycerkiewnego cmentarza, które także poddane zostały renowacji.
Figury wykonane zostały w połowie lat 30. XX wieku, najprawdopodobniej na zamówienie mieszkańca Sieniawki Bazylego Gudzia, a ich wykonawcą był ludowy rzeźbiarz z Sieniawki Wasyl Gudz.
– Przycerkiwany cmentarz położony jest niezwykle malowniczo, pośrodku lasu, w pewnym oddaleniu od asfaltowej drogi, na wyraźnym wyniesieniu terenu, gdzie jeszcze dzisiaj czytelne są zarysy cerkwi oraz złagodzony czasem ziemny wał i rów otaczający nekropolię. Na cmentarzu tym zachowało się około 100 kamiennych nagrobków z XIX i początku XX wieku wykonanych przez lokalnych kamieniarzy z pozyskiwanego w pobliżu wapienia bruśnieńskiego. Prace konserwatorskie przy nagrobkach prowadzone są od kilku lat, a w roku bieżącym dołączyła do nich grupa kolejnych siedmiu. Wiele z nich jest w bardzo złym stanie. Wapień bruśnieński jest materiałem miękkim i porowatym, w związku z czym jego długotrwała, zewnętrzna ekspozycja w leśnym, zacienionym środowisku doprowadziła do licznych zniszczeń. Wykonaliśmy między innymi nowe fundamenty, oczyściliśmy nagrobki, zakonserwowaliśmy podstawy oraz scaliliśmy i wzmocniliśmy połamane i osłabione elementy – wyliczyła B. Kot.
Niemal równocześnie z finałem prac w Hucie Kryształowej zostały zakończone, zaplanowane na br., prace przy zabytkowym kościele pw. Świętej Trójcy w Kosienicach, zwanym potocznie „kościołem w lesie”.
Polegały one głównie na wymianie ostatniego fragmentu pokrycia dachowego nawy głównej.
– Przed rokiem informowaliśmy o odkryciu kamiennych łupków w obrębie wieży, obecnie z pełnym przekonaniem możemy mówić o pierwotnym pokryciu łupkiem w obrębie całej świątyni. Świadczą o tym pozostałości rombowych kawałków na strychu pomiędzy prezbiterium a nawą główną. Dlaczego o tym mówię? Bo zastosowanie takiego materiału na dachu ponad 150 lat temu świadczy o wysokiej klasie obiektu, niespotykanego wtedy w najbliższej okolicy. A jeśli ktoś chciałby zwiedzić ten absolutnie wyjątkowy obiekt, zapraszamy również do pozostałości reliktów przykościelnej cegielni, w której produkowano budulec do powstania kościoła – podsumowała B. Kot.
Od połowy XVIII w. wsi Sieniawka nieopodal Lubaczowa towarzyszyła od północnego wschodu osada przemysłowa pod nazwą Huta Kryształowa, jako osiedle przy sołectwie Podlesie istnieje do dziś. Sieniawka natomiast nie przetrwała przemian osadniczych po II wojnie światowej.
Huta Kryształowa pod względem znaczenia dla dziedzictwa kulturowego jest jedną z najważniejszych miejscowości okolic Lubaczowa. Zgodnie z nazwą założona tu została huta szkła kryształowego. Zakład ten powstał w połowie XVIII w. staraniem Jerzego Augustyna Mniszcha, marszałka nadwornego koronnego, kasztelana krakowskiego i starosty lubaczowskiego – czołowej osobistości życia politycznego ówczesnej Rzeczypospolitej.
Huta kontynuowała działalność manufaktury szkła kryształowego założonej przez hetmana Adama Mikołaja Sieniawskiego na początku XVIII w. w pobliżu Brusna Starego. Podlubaczowska huta wytwarzała najwyższej jakości szkła luksusowe, w tym głównie naczynia stołowe, a także żyrandole. Wyroby te zaliczane są obecnie do najcenniejszych przykładów polskiego rzemiosła artystycznego doby baroku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze