Reklama

Katolik ma obowiązek iść na wybory, a kapłan ma unikać politycznej agitacji

17/10/2019 17:33

Pod koniec września na konferencji prasowej wójt Wiązownicy Marian Ryznar poinformował o tym, że proboszcz parafii w Radawie nazywał głosowanie na kandydatów Koalicji Obywatelskiej grzechem. Wówczas ze względu na terminy wydawnicze nie udało nam się dać szansy odniesienia się do tych rewelacji ani proboszczowi, ani udzielić głosu hierarchom Kościoła. W tym tygodniu nadrabiamy zaległości.

Informacja przekazana przez wójta M. Ryznara spotkała się z krańcowo różnymi reakcjami. Komentatorzy zdarzenia oburzali się, twierdząc, że nie godzi się, by kapłan wypowiadał tego typu słowa. Inni zastawiali się, na ile szum, jaki wójt wywołał wokół sprawy, wyraża jego osobiste przekonania, a na ile jest to element kampanii. Jeszcze inni zgadzali się z tezą, przekonując, że środowiska KO[paywall] szkodzą i zagrażają Kościołowi.

Ksiądz proboszcz nie odpowiada

Konferencja wójta odbywała się w dzień zamknięcia numeru Życia, co ograniczyło nam możliwości działania. Jako że jest to specyficzna formuła,  nie zamieściliśmy wówczas komentarza proboszcza, który rzekomo kontrowersyjne słowa miał wypowiedzieć. Ten brak postanowiliśmy nadrobić przy najbliższej możliwej okazji i udzielić mu głosu w formie kontry do wystąpienia wójta Ryznara. Niestety ksiądz proboszcz z okazji tej skorzystać nie chciał. Telefonu od nas nie odebrał, a na SMS-ową prośbę o kontakt nie odpowiedział.

Reklama

Niefrasobliwe głosowanie może być grzechem

W związku z tym z prośbą o skomentowanie sytuacji zwróciliśmy się do zwierzchników ks. Andrzeja Kota, a więc do Kurii Metropolitalnej w Przemyślu. Słów, których nie słyszał i które zna jedynie z relacji osób trzecich, nie chciał komentować rzecznik prasowy kurii ks. Bartosz Rajnowski. Zapytaliśmy go jednak o to, czy głosowanie na którąkolwiek z opcji politycznych dostępnych w najbliższych wyborach parlamentarnych można rozważać w kategoriach grzechu. Rzecznik zaznaczył na wstępie, że odpowiedź, jakiej udzieli na to pytanie, ze względu na specyfikę wypowiedzi prasowej musi być skrótowa i uproszczona, a Katolicka Nauka Społeczna ma w tej kwestii o wiele więcej do zaoferowania.  Stanowisko zajął jednak wyraźne.

– Katolik ma obowiązek uczestnictwa w życiu społecznym, a jednym z jego przejawów jest uczestnictwo w wyborach i oddanie głosu zgodnego z sumieniem. Mając na uwadze, że kandydat, na którego ma zostać oddany głos, ma być reprezentantem osoby głosującej, to dobrze ukształtowane sumienie tego ostatniego jest gwarantem dokonania właściwego wyboru – tłumaczy rzecznik kurii. – Zatem oddanie głosu na kandydata, którego poglądy stoją w jawnej sprzeczności z nauką Kościoła, jest grzechem, o czym Kościół naucza od dawna, a co przypomniał kilka lat temu abp William Joseph Levanda, ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, mówiąc podczas XI Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów poświęconego eucharystii o przepaści, jaka istnieje między wiarą a życiem chrześcijan – uzupełnia ks. Bartosz Rajnowski.

„Nie” dla agitacji

Jak się okazuje, takie postawienie sprawy nie jest równoznaczne ze zgodą na agitację w kościołach. – W kontekście wyborów, zadaniem kapłanów jest przypominanie wiernym o obowiązku uczestniczenia w wyborach, konieczności dokonania przez nich oceny poglądów poszczególnych kandydatów zgodnie z własnym sumieniem ukształtowanym w oparciu o przykazania Boże i naukę Kościoła oraz przypomnienie zasad, jakimi katolik powinien się kierować przy dokonywaniu wyboru – wyjaśnia ks. B. Rajnowski.

Na pytanie o to, czy zachęcanie przez księży do oddania głosu na jakieś ugrupowanie polityczne lub konkretnego kandydata, względnie sugerowanie, by nie oddawać głosu na wymienioną z nazwy którąś z formacji, jest dopuszczalne w obrębie mszy św., rzecznik przemyskiej kurii odpowiada dość kategorycznie: – Niedopuszczalną jest agitacja polityczna lub personalna, zarówno pozytywna, jak i negatywna.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-10-17 18:22:36

    Na dzień dzisiejszy twarzą PiS są Pan Kuchciński i Pan Banaś.łączy ich dwie rzeczy.Jeden dysponował burdelem,drugi to wierny klient burdeli tak informują mediaObaj są z PiS i są twarzą tej partii przy dużym wsparciu ideologów tej partii dysponujących amboną

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ziom - niezalogowany 2019-10-17 18:34:40

    A media to nigdy nie klamia 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-10-17 18:44:30

    Ale mijanie sie z prawdą czyli potocznie zwane kłamstwem udowodniono tak Panu Kuchcińskiemu jak tez Panu Banasiowi.Zastraszac próbował Pan Kuchciński grożąc sądem i prokuraturą .I co podwinął ogon zostając w ten sposób twarzą PiS.Czyli PiS wystawił to co w nim najbardziej wartościowe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama