Reklama

Kawałkiem szkła odcięli wisielca

22/05/2015 10:03

W sześć minut policjanci zdążyli dotrzeć na miejsce i uratować 34-letniego mężczyznę, który targnął się na swoje życie w okolicy strzelnicy przy ulicy Słowackiego.

– Kilka minut po dwunastej operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Rzeszowie (tel. alarmowy 112 – przyp. JS) powiadomił mnie o tym, że na terenie Przemyśla jakiś mężczyzna chce sobie odebrać życie – opowiada sierż. szt. Zbigniew Kuźniar, który 12 maja pełnił służbę na stanowisku zastępcy dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.  Zwykle w takich przypadkach przedłuża się rozmowę z telefonującą osobą, żeby ją zlokalizować i zorganizować pomoc. Z wypowiedzi mężczyzny wynikało, że znajduje się on w okolicy strzelnicy przy ulicy Słowackiego. 

Pobiegliśmy tam, żeby sprawdzić i kiedy wychodziliśmy z krzaków, zobaczyłem w odległości około dwustu metrów mężczyznę, który stał pod drzewem odwrócony do nas plecami. Kiedy podbiegliśmy do niego, już wisiał, charczał i siniała mu twarz. Podciągnęliśmy go, żeby poluzować pętlę, która już była mocno zaciśnięta na szyi. Wtedy się okazało, że nie mamy czym odciąć sznura, gdyż cały sprzęt do udzielania pierwszej pomocy, w którego zestawie znajduje się również nóż, został w radiowozie. Już nie mieliśmy czasu, żeby po niego biec. W takich sytuacjach liczy się każda sekunda. Na szczęście[paywall] znalazłem na ziemi jakiś kawałek szkła i odciąłem nim sznurek. Ułożyliśmy mężczyznę na ziemi i zaczęliśmy udzielać mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Powoli odzyskiwał przytomność i skarżył się na problemy z oddychaniem. Miał około trzydziestu lat, porządnie ubrany. Było od niego dość mocno czuć alkohol i podejrzewam, że był nietrzeźwy. Sprawdziliśmy jeszcze, czy nie ma przy sobie czegoś, co mogło zagrażać jemu lub innym. W tym momencie przyjechała karetka i zajęli się nim ratownicy, którzy odwieźli go do szpitala. O dwunastej dwadzieścia jeden zameldowałem dyżurnemu o zakończeniu interwencji i wtedy uświadomiłem sobie, że cała akcja trwała zaledwie sześć minut.

Reklama

To nasza praca

– W takiej sytuacji nie ma miejsca na emocje – powiedział aspirant Kula, zapytany, co się czuje, widząc człowieka wiszącego na drzewie? – W policji służę dziesięć lat i niejedno widziałem. Niejednego wisielca i zwłoki. Taka jest nasza praca, że często spotykamy się z tragediami. Wtedy najważniejsze jest, żeby działać na chłodno, precyzyjnie i skutecznie. 


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wmjmgmg - niezalogowany 2015-05-22 11:33:25

    Wszystko płatne złoby,żal

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tyex - niezalogowany 2015-05-22 11:43:34

    i co ? kolega przegryzł sznur? 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    można i tak - niezalogowany 2015-05-22 11:53:15

    Policjant ma obowiązek:.....................................

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości