Reklama

Każdy swoje na sumieniu ma

27/03/2018 07:42

Kiedy podczas jednego ze spotkań sołeckich w odpowiedzi na skargę przedstawiciela szarego ludu o odebranie, czy może niewykonanie jakiegoś projektu, padła odpowiedź przedstawiciela wysokiej władzy: „czy pan mnie, panie Kowalski, przy tej robocie widział?”, oburzyłem się.

Poraziła mnie arogancja autora tych słów. Oto zwykły człowiek ma drobny życiowy problem, a zamiast zrozumienia, dostaje drwiącą odzywkę. Na chłodno te słowa wybrzmiewają mi jednak inaczej. Dała mi do myślenia  nasza tendencja do robienia z samorządowców treningowych worków. Starosta, wójt, burmistrz to zawsze wygodny cel. Można go obarczyć każdym złem. Od brudnego chodnika po sprowadzenie w sąsiedztwo zakładu, którego wyziewy powodują raka. Ale czy to przypadkiem nie za daleko? Bynajmniej nie staram się ludzi władzy wybielać. Każdy swoje na sumieniu ma. Problem w tym, że pomiędzy zacisznymi gabinetami wysokich władz a brudną robotą jest milion okazji, żeby zareagować. Bo to nie starosta, wójt czy burmistrz są danej sprawy najbliżej. Pewnie w niektórych przypadkach nawet nie mają świadomości, kto w swej bezrefelksyjności kręci na nich bat. Tak sobie myślę, że może gdyby zwykły szary lud nie zostawiał starych wersalek w środku lasu, wójt jeden z drugim nie musiałby odpierać zarzutu, że chcąc oszczędzić, te wersalki zakopuje. Że gdyby zwykły szary lud ruszyło sumienie, kiedy wiózł krzyże, by utwardzić nimi drogę, wójt jeden z drugim nie musiałby się pocić, odpierając zarzut świętokradztwa. Że gdyby szary lud głośno pytał, co się buduje na pastwiskach za jego miedzą, to i wójt jeden z drugim byłby mniej pewny swych działań, a i ludowi mniej może by śmierdziało w sąsiedztwie. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że grzeszki tam na górze są lustrzanym odbiciem tego, co powoduje nami tu na dole, a ciosy kierowane pod adresem władz są wygodnym alibi dla własnej bezczynności.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    MK - niezalogowany 2018-03-28 12:29:35

    . Coraz częściej dochodzę do wniosku, że grzeszki tam na górze są lustrzanym odbiciem tego, co powoduje nami tu na dole, a ciosy kierowane pod adresem władz są wygodnym alibi dla własnej bezczynności:.  Coś w tym , co Pan napisał jest . JEST TEŻ POWIEDZENIE ," KAŻDY MA TAKĄ WŁADZE ,  NA JAKA SOBIE ZASŁUŻYŁ".  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama