Reklama

Kazimierz Ivosse – duchowy emigrant

09/11/2015 08:08

Obecnie mieszka w Jarosławiu. Na stałe zameldowany jest w Niemczech. Zastrzega jednak, że jest na wewnętrznej emigracji. Jego dusza przebywa w innym, lepszym świecie.

– Pierwszą książkę napisałem, mając 13 lat. Była to powieść o kowbojach i Indianach. Spisałem ją w zeszycie i dałem starszemu koledze do przeczytania. Po dwóch tygodniach mi ją oddał. Tak pociętą, że nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem. Wyciął wszystkie błędy, które popełniłem. Zdenerwowałem się. Powiedziałem, że pisarzem nigdy nie będę[paywall]. Podarłem ją i wyrzuciłem – wspomina swój początek Kazimierz Ivosse – pisarz z Jarosławia. Słowa jednak nie dotrzymał. Wydał osiemnaście książek. Cztery tomiki wierszy. Przetłumaczonych na kilka języków. Dorobił się ośmiu wystaw indywidualnych. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród literackich. W Polsce i za granicą. Pomimo swych osiągnięć pozostał skromnym człowiekiem. Nie goni za sławą i pieniędzmi. Szuka prawdziwych wartości.

Najważniejszy dla niego jest człowiek. Za swoje książki nie otrzymuje zbyt wiele. Żyje ze skromnej renty. Odkłada na ostatnią jego zdaniem książkę. Mają to być wspomnienia z czasów, kiedy przebywał w niemieckim obozie. – Nigdy nie myślałem o ucieczce z kraju. Przetrzymałem cały stan wojenny. Jednak zdenerwowany panującą sytuacją uciekłem. Wczesną wiosną 1988 roku stałem się uciekinierem. Wyjechałem z wycieczką do Hamburga. Tam trafiłem do jednego z najcięższych obozów w Niemczech. Znalazłem się w towarzystwie więźniów. Najgorszych typów Polaków, o których do dzisiaj nie zapomnę. Stu sześćdziesięciu uciekinierów różnych narodowości. Pamiętam bijatyki, krew na ścianach i gaz. Nocne kontrole policyjne. Utkwiło to w mojej pamięci. Opisuję to w swojej książce – mówi Kazimierz. Ostatnie siedem powieści wydał ze swoich oszczędności. Spotkania autorskie organizuje w Niemczech. Jest pisarzem katolickim, ale, jak twierdzi,  nie lubi podziału twórców. – Piszę, bo liczy się dla mnie człowiek. Sytuacje, które dzieją się wokół niego. W tych trudnych czasach tematy leżą na ulicy. Wystarczy je podnieść i pisać – dodaje. Będąc na emigracji, współpracował z prasą polonijną, londyńskim Dziennikiem Polskim oraz prasą niemiecką. W swoich książkach przedstawia portrety wspaniałych ludzi. Pokazuje nam św. Ojca Pio w powieści zatytułowanej Księga Ciszy. Z kolei ksiażka Cisza i Cień poświęcona jest pamięci Edyty Stein. Jest także autorem sztuk teatralnych i słuchowisk radiowych. Członkiem Związku Pisarzy Polskich za granicą. Należy też do Polskiego Stowarzyszenia Autorów, Dziennikarzy i Tłumaczy w Europie.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości