– Przygotowanie palm trwa tak naprawdę cały rok. Do ich wykonania, oprócz bibułowych ozdób, potrzebne są kwiaty i zioła zbierane i suszone od wiosny do jesieni. Samo ich wykonanie przynosi wiele radości. Zajmują się tym dorośli, ale też młodzież i dzieci. Każdy na miarę swoich możliwości – mówi Anna Stec ze Stowarzyszenia na rRzecz Rozwoju Tuligłów.
Przygotowywanie palm mierzących często po kilka metrów stało się już tradycją Tuligłów. Zaczęło się od pomysłu ks. Stanisława Słowińskiego z Sanktuarium Niepokalanej Matki Dobrej Nadziei.– Początki były skromne, ale ksiądz zawsze podkreślał, że na wszystko potrzeba czasu. Nieliczni podjęli wyzwanie, a przygotowując palmy, udowodnili, że może je robić każdy. I tak, z roku na rok, palm przybywało – mówi A. Stec. W tym roku było ich wiele. Swoją pracą pochwalili się nie tylko miejscowi. Do Tuligłów przywieziono palmy nawet z Łańcuta. Wśród nich znalazły się kilkumetrowe symbole przypominające wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Pośród najwyższych były te przygotowane przez Zofię i Andrzeja Majów, Annę Ciećko oraz Barbarę i Piotra Jandułów, Akcję Katolicką oraz Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Tuligłów. – Tuligłowskie palmy, poczynając od tych najmniejszych, a kończąc na bardzo wysokich, są pięknie przystrojone kwiatami suszonymi i wykonanymi z bibuły, mirtem, barwinkiem, gałązkami kwitnących drzew i krzewów, kłosami zbóż oraz wstążkami. Każda jest inna, niepowtarzalna i piękna – ocenia A. Stec. – Długie, kilkumetrowe palmy wykonali nasi uczniowie ze szkoły podstawowej, dzieci z przedszkola oraz wiele innych osób i rodzin z Tuligłów. Coraz więcej rodzin, zamiast kupować gotowe palmy, wykonuje je w domu – dodaje.
Najdłuższe palmy sięgały niemal 10 metrów. Te większe pozostały w kościele. Mniejsze trafiły do domów, by – jak mówią przedstawicielki stowarzyszenia – przypominać o dawnych zwyczajach, o miłości do życia i łączyć współczesność z przeszłością.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze